Wczoraj zabraliśmy Kappę z przedszkola i pojechaliśmy na miasto bo Grek miał tam coś do załatwienia. Po drodze zatrzymał się by kupić sobie kanapkę z kotletem za euraka. Kupił i wrócił do samochodu wciąż jedząc... Dzieci to zobaczyły i zgłodniały! Nie było innej możliwości... poszliśmy na pizzę ;D
Jedna margeritlka dla mnie (jeszcze tylko 1,5 tygodnia i "rzucę" się na mięso) i jedna z szynką dl Męża. Dziewczynki dostały po trochę z każdej i mieliśmy udany obiad w innym miejscu niż dom :) Ach... co to za miła odmiana :D
Poza tym pragnę donieść iż wiosna nadchodzi od zachodu! Ku pocieszenia polskich serc!!!
Wczoraj zabrakło, już całkowicie, śniegu na świecie (naszym) ale było chmurnie. Dziś natomiast wyszło słońce, ptaki ćwierkały więc rano wybrałam się z Ksji na spacer ku poszukiwaniu oznak wiosny. Znalazłyśmy to:
Mam nadzieję że do świąt (Bożego Narodzenia, jak poinformowała mnie Przedszkolanka ;P Hihihihi :D) Wielkanocnych choć w połowie pojawi się także w Polsce :))
Tak nawiasem to u nas Wielkanoc będzie dopiero 5 maja więc chyba się wyrobię z ozdobami....
Pozdrawiam serdecznie
Jedna margeritlka dla mnie (jeszcze tylko 1,5 tygodnia i "rzucę" się na mięso) i jedna z szynką dl Męża. Dziewczynki dostały po trochę z każdej i mieliśmy udany obiad w innym miejscu niż dom :) Ach... co to za miła odmiana :D
Poza tym pragnę donieść iż wiosna nadchodzi od zachodu! Ku pocieszenia polskich serc!!!
Wczoraj zabrakło, już całkowicie, śniegu na świecie (naszym) ale było chmurnie. Dziś natomiast wyszło słońce, ptaki ćwierkały więc rano wybrałam się z Ksji na spacer ku poszukiwaniu oznak wiosny. Znalazłyśmy to:
Mam nadzieję że do świąt (Bożego Narodzenia, jak poinformowała mnie Przedszkolanka ;P Hihihihi :D) Wielkanocnych choć w połowie pojawi się także w Polsce :))
Tak nawiasem to u nas Wielkanoc będzie dopiero 5 maja więc chyba się wyrobię z ozdobami....
Pozdrawiam serdecznie


Jazz, szperać w Twoim blogu chętnam, niestety w czas wolny ubogam, oświeć mnie proszę w jednej kwestii ... żeś żoną Greka wiem, lecz czy mieszkasz w Grecji nie pewnam :) ...piszesz "u nas Wielkanoc będzie dopiero 5 maja"...lecz to Singapur może być również :)
OdpowiedzUsuńW Grecji mieszkałam między 2008 a 2011. Tam też urodziły się moje Córeńki i zostały ochczone w wierze Męża, prawosławnej (greckiej- Boże Narodzenie mamy w tym samym czasie). Teraz mimo że mieszkamy w Niemczech to Wielkanoc celebrujemy po grecku bo jestem w mniejszości ;D Katolickie, teraźniejsze, święta obchodze w sobie, bardziej duchowo niż zwykle w Polsce :)
Usuńo dziękuję, teraz już jestem w domu :)
UsuńTo tak jak i u mnie ! Po karnawale zaczelismy post i bede obchodzic Wielkanoc razem z cala reszta w maju. Szkoda tylko ze 1maja wypada w Wielki Piatek i nie bedziemy mogli nic na roznie zakrecic....
OdpowiedzUsuńNo właśnie z Męża się śmiałem że po grillu ;) No ale w Wielką ŚRODĘ można sobie jeszcze krewetki na rożen wrzucić ;P
UsuńP.S. Wlasnie za tydzien moja jedyna Polska kolezanka (zona Greka) wyemigruje do Niemiec.
OdpowiedzUsuńStraszny ten kryzys... A serce krwawi że trzeba z Grecji wyjeżdżać :( Zazdroszczę że Wy dajcie jeszcze radę, niepoddajecie się i wciąż w moim Ukochanym Kraju jesteście :D
UsuńPs. Może w okolice Franfurtu am main się wybiera?
U nas jeszcze śniegu dostatek. Niestety, łatwo nie jest..
OdpowiedzUsuńJuż niedługo :) Jeszcze tylko wytrwałości trzeba :))
UsuńMy pizze jutro mamy w domu robic. Starsza latorosl juz sie nie moze doczekac :P
OdpowiedzUsuńTo smacznego Dzieciaczki :)
Usuńhihi to Twój małżonek niezły spust ma ;) jak po kanapce z kotletem jeszcze na pizzę miejsce znalazł :)
OdpowiedzUsuńTwoje córy słodziaki!!!
u nas wczoraj pizza z salami i suszonymi pomidorkami była ;p i dużą ilością oliwy czosnkowej!!! (oryginalnej włoskiej...gęstej i pachnącej!!!) hihi
kwitnące forsycje obwieszczają nadejście wiosny a w PL bociany się zlatują, więc wiosna gdzieś na zakręcie czeka!! :)
papa
Spust to on rzeczywiście ma ale tamtego dnia zapomniał kanapek do pracy a potem nie zjadł obiadu więc głodny był ;)
Usuńhihi o mamusiu pizza mniammmm dobrze ,że u mnie mam
OdpowiedzUsuńsuper knajpkę z dobrą pizzą pewnie tam niedługo zajdę !!!
Mąż jutro wróci z zachodu , pewnie tę wiosnę przytaszczy hihi
--- oby !!! Trzymaj się tam ciepło - pozDrawiaM :)))
Jeśli tylko nie zapomni jej do walizki spakować to napewno przytaszczy :D
UsuńJak takie wirtualne opisy posiłków mogą na człowieka działać? Od razu też by się zjadło i trzeba zrobić wszystko by zjeść :))
Mmmmm picca musiała smakować sadząc po minach dziewczynek :)
OdpowiedzUsuńO tak! Dziewczynki były baaaardzo zadowolone ;)
Usuńnie strasz 5 maja ja już bym chciała tą wiosne hehehe pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńAleż ja nikogo nie chce straszyć :)) Poprostu chciałam napisać post ku pokrzepieniu serc w Polsce ;P
UsuńU nas nawet dziś padał śnieg... A w nocy było -17 stopni :(
OdpowiedzUsuńWspółczuje! U nas zdecydowanie ciepłej, w nocy tylko -5...
UsuńZawsze Cię szukam nie na tym blogu, co trzeba:)))
OdpowiedzUsuńA co do wpisu...straciłam nadzieję, że kiedykolwiek się pojawi, no może na majowy weekend:))
Pizza pycha, uściski:)))
No to już jakieś pocieszenie... Został tylko miesiąc ;D
Usuńo Jazzkułeczko wiosnę nam przynosisz :P
OdpowiedzUsuńI o to mi chodziło :))
Usuń