Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

piątek, 22 marca 2013

Pragnę donieść

Wczoraj zabraliśmy Kappę z przedszkola i pojechaliśmy na miasto bo Grek miał tam coś do załatwienia. Po drodze zatrzymał się by kupić sobie kanapkę z kotletem za euraka. Kupił i wrócił do samochodu wciąż jedząc... Dzieci to zobaczyły i zgłodniały! Nie było innej możliwości... poszliśmy na pizzę ;D


Jedna margeritlka dla mnie (jeszcze tylko 1,5 tygodnia i "rzucę" się na mięso) i jedna z szynką dl Męża. Dziewczynki dostały po trochę z każdej i mieliśmy udany obiad w innym miejscu niż dom :) Ach... co to za miła odmiana :D

Poza tym pragnę donieść iż wiosna nadchodzi od zachodu! Ku pocieszenia polskich serc!!!
Wczoraj zabrakło, już całkowicie, śniegu na świecie (naszym) ale było chmurnie. Dziś natomiast wyszło słońce, ptaki ćwierkały więc rano wybrałam się z Ksji na spacer ku poszukiwaniu oznak wiosny. Znalazłyśmy to:

Mam nadzieję że do świąt (Bożego Narodzenia, jak poinformowała mnie Przedszkolanka ;P Hihihihi :D) Wielkanocnych choć w połowie pojawi się także w Polsce :))
Tak nawiasem to u nas Wielkanoc będzie dopiero 5 maja więc chyba się wyrobię z ozdobami....

Pozdrawiam serdecznie

25 komentarzy:

  1. Jazz, szperać w Twoim blogu chętnam, niestety w czas wolny ubogam, oświeć mnie proszę w jednej kwestii ... żeś żoną Greka wiem, lecz czy mieszkasz w Grecji nie pewnam :) ...piszesz "u nas Wielkanoc będzie dopiero 5 maja"...lecz to Singapur może być również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Grecji mieszkałam między 2008 a 2011. Tam też urodziły się moje Córeńki i zostały ochczone w wierze Męża, prawosławnej (greckiej- Boże Narodzenie mamy w tym samym czasie). Teraz mimo że mieszkamy w Niemczech to Wielkanoc celebrujemy po grecku bo jestem w mniejszości ;D Katolickie, teraźniejsze, święta obchodze w sobie, bardziej duchowo niż zwykle w Polsce :)

      Usuń
    2. o dziękuję, teraz już jestem w domu :)

      Usuń
  2. To tak jak i u mnie ! Po karnawale zaczelismy post i bede obchodzic Wielkanoc razem z cala reszta w maju. Szkoda tylko ze 1maja wypada w Wielki Piatek i nie bedziemy mogli nic na roznie zakrecic....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie z Męża się śmiałem że po grillu ;) No ale w Wielką ŚRODĘ można sobie jeszcze krewetki na rożen wrzucić ;P

      Usuń
  3. P.S. Wlasnie za tydzien moja jedyna Polska kolezanka (zona Greka) wyemigruje do Niemiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszny ten kryzys... A serce krwawi że trzeba z Grecji wyjeżdżać :( Zazdroszczę że Wy dajcie jeszcze radę, niepoddajecie się i wciąż w moim Ukochanym Kraju jesteście :D
      Ps. Może w okolice Franfurtu am main się wybiera?

      Usuń
  4. U nas jeszcze śniegu dostatek. Niestety, łatwo nie jest..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo :) Jeszcze tylko wytrwałości trzeba :))

      Usuń
  5. My pizze jutro mamy w domu robic. Starsza latorosl juz sie nie moze doczekac :P

    OdpowiedzUsuń
  6. hihi to Twój małżonek niezły spust ma ;) jak po kanapce z kotletem jeszcze na pizzę miejsce znalazł :)
    Twoje córy słodziaki!!!
    u nas wczoraj pizza z salami i suszonymi pomidorkami była ;p i dużą ilością oliwy czosnkowej!!! (oryginalnej włoskiej...gęstej i pachnącej!!!) hihi

    kwitnące forsycje obwieszczają nadejście wiosny a w PL bociany się zlatują, więc wiosna gdzieś na zakręcie czeka!! :)
    papa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spust to on rzeczywiście ma ale tamtego dnia zapomniał kanapek do pracy a potem nie zjadł obiadu więc głodny był ;)

      Usuń
  7. hihi o mamusiu pizza mniammmm dobrze ,że u mnie mam
    super knajpkę z dobrą pizzą pewnie tam niedługo zajdę !!!
    Mąż jutro wróci z zachodu , pewnie tę wiosnę przytaszczy hihi
    --- oby !!! Trzymaj się tam ciepło - pozDrawiaM :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko nie zapomni jej do walizki spakować to napewno przytaszczy :D
      Jak takie wirtualne opisy posiłków mogą na człowieka działać? Od razu też by się zjadło i trzeba zrobić wszystko by zjeść :))

      Usuń
  8. Mmmmm picca musiała smakować sadząc po minach dziewczynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dziewczynki były baaaardzo zadowolone ;)

      Usuń
  9. nie strasz 5 maja ja już bym chciała tą wiosne hehehe pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja nikogo nie chce straszyć :)) Poprostu chciałam napisać post ku pokrzepieniu serc w Polsce ;P

      Usuń
  10. U nas nawet dziś padał śnieg... A w nocy było -17 stopni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuje! U nas zdecydowanie ciepłej, w nocy tylko -5...

      Usuń
  11. Zawsze Cię szukam nie na tym blogu, co trzeba:)))
    A co do wpisu...straciłam nadzieję, że kiedykolwiek się pojawi, no może na majowy weekend:))
    Pizza pycha, uściski:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już jakieś pocieszenie... Został tylko miesiąc ;D

      Usuń
  12. o Jazzkułeczko wiosnę nam przynosisz :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze! Ευχαριστώ!!!!