Poniedziałek, jak wiadomo jest dniem najmniej lubianym przez większość ludności świata.
W tym dniu zaczyna się roboczy tydzień, więc po weekendzie nikomu się ruszać nie chcę. Także w tym dniu zazwyczaj wszyscy zaczynamy diety.
Atrakcją tegoż dnia nie było nic z powyższych wydarzeń (wprawdzie zaczęłam wprowadzać zdrowe nawyki- 2l wody dziennie). Tegoż dnia poszliśmy z Dziewczynami na basen :-)
Grek poszedł o 13:00 do pracy a my, Kobietki, poszłyśmy na basen.
Trzeba od razu podkreślić to sformułowanie "na basen" a nie się kąpać w basenie!!! Moja Mama i Siostra nie chciały pływać więc siedziały na brzegu z Ksji która po chrzcinach nie mogła być kąpana przez 3 dni... Natomiast Ja z Sosik i Kappą pływałyśmy/chodziłyśmy/stałyśmy przez kilka godzin. Kappa w pewnym momencie zabawy poprosiła żebyśmy były cicho bo ona śpi... Trudno to opisać, więc może pokażę:
 |
| Tutaj akurat lunatykuje bo przebiera nogami :-) |
 |
| My w tym czasie się bawiłyśmy |
 |
| A tak wyglądały moje syreny basenowe |
Starsza część towarzystwa, jeśli nie opiekowała się Ksji lub nie oglądała samolotów to spała!!!
panienki wreszcie się dogadują :) ale fajnie popatrzeć jak rodzina w komplecie. Czekam na więcej zdjęć i wspomnień.
OdpowiedzUsuń