Dawno, dawno temu, pewnej słoneczno-mroźnej niedzieli Rodzina Królewska udała się w odwiedziny do Królewskiego Kuzyna.
Na miejscu wszyscy dostali kawkę i do niej słodziaka. Posiedzieli sobie miło spędzając czas. W pewnym momencie Kuzyn ogłosił wyprawę nad rzekę. Król ze swą Świtą bardzo się ucieszyli i chętnie wybrali na mały spacerek. Natomiast inna część wyprawy postanowiła zostać z Panią Domu na ploteczkach :)
Rozpoczęła się lepsza część dnia ponieważ nad rzeką znajdowały się place zabaw, Księżniczki zaliczyły tylko trzy, chyba, z czterech :)
Początek spaceru był wyjątkowo przyrodniczy :))
Księżniczka Kappa bała się bardzo, ale nie łabędzi... tylko robionych zdjęć :P
Księżniczka Ksji dzięki dobroci Króla Ojca mogła skorzystać z dobrodziejstw jazdy na kaczuszce :))
Oczywiście Starsza, jako już Czterolatka, woliła bawić się sama...
Znalazła także dom :))
Podczas zabawy, jak królik z kapelusza, pojawiła się Siostra Króla z Mężem i Córką. Przypłynęli specjalnie statkiem by się z Pannami K. pobawić. Dzięki temu najmłodsza Księżniczka spróbowała swych sił na rowerze...
Królewska część także się dobrze bawiła :P
Był również piknik, na którym zmarzł ktoś... !?
W powozie dało znać zmęczenie :)
Tak się zakończył cudowny dzień.
Dzieci szybko zasnęli i Królawa z Królem mieli więcej czasu dla siebie... Dlatego też żyli długo i szczęśliwie :)))))
Na miejscu wszyscy dostali kawkę i do niej słodziaka. Posiedzieli sobie miło spędzając czas. W pewnym momencie Kuzyn ogłosił wyprawę nad rzekę. Król ze swą Świtą bardzo się ucieszyli i chętnie wybrali na mały spacerek. Natomiast inna część wyprawy postanowiła zostać z Panią Domu na ploteczkach :)
Rozpoczęła się lepsza część dnia ponieważ nad rzeką znajdowały się place zabaw, Księżniczki zaliczyły tylko trzy, chyba, z czterech :)
Początek spaceru był wyjątkowo przyrodniczy :))
Księżniczka Kappa bała się bardzo, ale nie łabędzi... tylko robionych zdjęć :P
Oczywiście Starsza, jako już Czterolatka, woliła bawić się sama...
Znalazła także dom :))
Podczas zabawy, jak królik z kapelusza, pojawiła się Siostra Króla z Mężem i Córką. Przypłynęli specjalnie statkiem by się z Pannami K. pobawić. Dzięki temu najmłodsza Księżniczka spróbowała swych sił na rowerze...
Królewska część także się dobrze bawiła :P
Był również piknik, na którym zmarzł ktoś... !?
W powozie dało znać zmęczenie :)
Tak się zakończył cudowny dzień.
Dzieci szybko zasnęli i Królawa z Królem mieli więcej czasu dla siebie... Dlatego też żyli długo i szczęśliwie :)))))










Dom Kappy rewelacyjny! Też taki chcę ;-)))
OdpowiedzUsuńNo i te wieczory dla Rodziców - to jest to, co pozwala mi żyć ;-)
Maciejka
Ps. Dziękuję za życzenia, które teraz dopiero przeczytałam, bo ostatnio coś nie wyrabiam...
Nie ma za co :)
UsuńA co do domu to dlaczego on taki mały? Wciąż muszę szukać nowego, dużego :( hihihi :P
Czy to jest bezrękawnik od Św. Mikołaja KumKum??? Czyli że ode mnie :P Ksji przesłodka na tym zdjęciu z Tobą, Ty również ładnie wyszłaś :* A przy tej huśtawce jest Twój mąż ale nie za bardzo wiem kogo huśta, podejrzewam że Ciebie :D Ja bym dała inne zakończenie ale to dozwolone od lat 18 :P
OdpowiedzUsuńI tutaj dałaś się wykręcić bo przy/na huśtawce są rodzice Panny Z. :p
Usuń