Pod koniec roku szkolnego, czyli na końcu maja. Zerówka Ksji miała wycieczkę do terrarium. Dzieciaki miały poznać gatunki węży, w szczególności dowiedzieć się jak rozpoznawać tutejszą żmiję. Co ciekawe, w moim rejonie, istnieje tylko jeden gatunek węży jadowitych. Oczywiście ta żmija była pokazywana na zdjęciach, nie zobaczyliśmy żywego okazu i obyśmy do końca życia nie musieli owego spotykać...........
Ksji pobawiła się z jednym z węży i choć i ja ,okropnie się ich boję, to pogłaskałam gadzinę. To tak jakby się pogłaskało własną rękę po całym dniu pocenia się, a ja myślałam że to to to jest obślizgłe i w ogólę.
Krokodyl też tam był a żeby mu się nie nudziło samemu to dotrzymywał mu towarzystwa żółw, z tym śe nie grecki....
Potem pojechaliśmy nad Jezioro Kerkini by wypić kawkę i zjeść lody. Takie mieliśmy widoki:
Tuż obok kawiarni jest małe zoo
Wróciliśmy do domów zmęczeni więc położyłyśmy się a wieczorem pojechaliśmy na próby tańcowania, bo to piątek był ;P
Jazz
| Wśród węży były też inne iguany i takie tam |
| Oczywiście był wypchany |
Ksji pobawiła się z jednym z węży i choć i ja ,okropnie się ich boję, to pogłaskałam gadzinę. To tak jakby się pogłaskało własną rękę po całym dniu pocenia się, a ja myślałam że to to to jest obślizgłe i w ogólę.
Krokodyl też tam był a żeby mu się nie nudziło samemu to dotrzymywał mu towarzystwa żółw, z tym śe nie grecki....
Potem pojechaliśmy nad Jezioro Kerkini by wypić kawkę i zjeść lody. Takie mieliśmy widoki:
Tuż obok kawiarni jest małe zoo
Wróciliśmy do domów zmęczeni więc położyłyśmy się a wieczorem pojechaliśmy na próby tańcowania, bo to piątek był ;P
Jazz








