To było tak:
Poszliśmy dzisiaj do pnewmologa. Miał zrobić testy alergiczne. Zamiast tego dał nam wyniki badań krwi i osłuchał Kappę. Potem dosłownie nas wyprosił za drzwi. To sobie poszliśmy... Strasznie nie miły człowiek z tego lekarza! Tydzień temu zaczął wizytę od gatki że skoro mieszkam w Niemczech to powinnam się niemieckiego uczyć a nie greckiego?!?! Więc moja Towarzyszka powiedziała mu iż jestem tutaj dopiero od roku a wcześniej mieszkałam w Grecji i musiałam się nauczyć wpierw greckiego! Zawsze wtedy nasuwa mi się pytanie czy wyjeżdżając do Grecji, na przykład, uczy się "szanowna" osoba greckiego? Nie? Dlaczego?
Teraz gdy Ksji skończy dwa lata pójdę do szkółki się uczyć. Czemu tak późno? Ponieważ pani w Urzędzie poinformowała nas rok temu że będę musiała Małą oddać do żłobka. Wtedy Ksji maiła rok i na samą myśl pozostawienia jej u obcych ciarki mnie przechodziły. Dltego zdecydowałam że w przyszłym (tym) roku pójdę do szkoły. Po drodze okazało się że istnieją inne placówki gdzie dzieci bawią się w sali obok pod opieką opiekunki a zajęcia trwają tylko 4 godziny, raz/dwa razy w tygodniu... No nic tam, w końcu się nauczę ;P
Teściowa zabrała nam łoże i wyprowadziła się spać do swojego nowego mieszkania.
Kappa strasznie przeżyła fakt że Jaja (to po grecku Babcia) się już wyprowadziła a prezentu od niej nie zabrał... Była bliska płaczu! Wytłumaczyłam więc że Ona zabrała tylko łóżko a jej rzeczy są jeszcze tutaj i gdy będzie wszystko zabierać to na pewno zabierze także buteleczkę od niej. Tylko ile to jeszcze potrwa? Jej kuchnia stoi u nas w holu i powoduje bolesne uderzenia ponieważ zostało mało miejsca do chodzenia... Ponoć w sobotę Synowie Teściowej wraz z zainteresowaną będą przewozić wszystko samochodami do jej nowego mieszkania, które znajduje się dwa bloki od starego?!?!?!
Zanim zapytacie gdzie zatem śpimy? Ksji u siebie, Kappa w starym łóżku Jaja razem ze mną a Grek na tapczanie, czyli tam gdzie w 99% :)
Kolejna nowość Ksji jest wygadana i pyskata.
Pół dnia się dzisiaj ze mną kłóciła. Intonacją głosu wyrażając swoje opinie na temat:
1 Sprzątania
2 Jedzenia
3 Nie jedzenia
4 Zabawy parasolką
5 Spania
6 Picia mleka
7 Wkładania palca do buzi
Żeby ją uspokoić trochę kazałam jej papiery, które porozrzucała po pokoju, zanosić do kosza pojedynczo ;) Hihihi, trzeba bowiem Wam wiedzieć że Dziecię moje uwielbia wyrzucać wszystko do "piesi". Moja "kara" miała na celu rozładować jej energię i sprzątanie poprzez zabawę ;D
Wyjaśniła się tajemnica braku Rodziciela na rysunkach Kappowych! Do tej pory Ojciec myślał że go Córunia nie kocha a tutaj okazało się że Starszak po prostu umie rysować tylko płeć piękniejszą ;P
Dziś gdy już to wiemy to pokazaliśmy jej jak narysować mężczyzn/chłopców. Tata pokazał inny sposób, Mama inny i Kappa rysuje moim! Był znacznie prostszy, o taki:
Kolejny rysunek przedstawia Rodzinę Królewską w strojach baletowych:
Ten latający "kot" miał być Ojcem zanim Dziecię się przyznało do nie mocy rysowania płci męskiej.
Postanowiłam nie jeść mięsa na czas postu! Zostało mi już tylko 30 dni :)
Gdy tak sobie myślę co by tu zjeść to zastanawiam się czy rosół w proszku, w 3 minuty, zalicza się do potraw zakazanych? Bo niby jakie to mięso skoro to w proszku? Zastanawiające! Co o tym myślicie?
Poza tymi dręczącymi pytaniami schudłam dwa kilo i kupiłam sobie nowe spodnie jeansowe o 2 numery mniejsze od tych co do tej pory nosiłam :D Ale jestem z tego powodu szczęśliwa :D
Teraz czekam na wiosnę by zacząć biegać bo Bereda nie może, bo jest znowu w ciąży :))))) Zdaje się że moja Siostra fabrykę postanowiła otworzyć ;P Buziole Mała!!! Oby do przodu i oby szczęśliwie :)))))))
...........................................................................
Teraz gdy Ksji skończy dwa lata pójdę do szkółki się uczyć. Czemu tak późno? Ponieważ pani w Urzędzie poinformowała nas rok temu że będę musiała Małą oddać do żłobka. Wtedy Ksji maiła rok i na samą myśl pozostawienia jej u obcych ciarki mnie przechodziły. Dltego zdecydowałam że w przyszłym (tym) roku pójdę do szkoły. Po drodze okazało się że istnieją inne placówki gdzie dzieci bawią się w sali obok pod opieką opiekunki a zajęcia trwają tylko 4 godziny, raz/dwa razy w tygodniu... No nic tam, w końcu się nauczę ;P
................................................................................
Teściowa zabrała nam łoże i wyprowadziła się spać do swojego nowego mieszkania.
Kappa strasznie przeżyła fakt że Jaja (to po grecku Babcia) się już wyprowadziła a prezentu od niej nie zabrał... Była bliska płaczu! Wytłumaczyłam więc że Ona zabrała tylko łóżko a jej rzeczy są jeszcze tutaj i gdy będzie wszystko zabierać to na pewno zabierze także buteleczkę od niej. Tylko ile to jeszcze potrwa? Jej kuchnia stoi u nas w holu i powoduje bolesne uderzenia ponieważ zostało mało miejsca do chodzenia... Ponoć w sobotę Synowie Teściowej wraz z zainteresowaną będą przewozić wszystko samochodami do jej nowego mieszkania, które znajduje się dwa bloki od starego?!?!?!
Zanim zapytacie gdzie zatem śpimy? Ksji u siebie, Kappa w starym łóżku Jaja razem ze mną a Grek na tapczanie, czyli tam gdzie w 99% :)
........................................................................
Kolejna nowość Ksji jest wygadana i pyskata.
Pół dnia się dzisiaj ze mną kłóciła. Intonacją głosu wyrażając swoje opinie na temat:
1 Sprzątania
2 Jedzenia
3 Nie jedzenia
4 Zabawy parasolką
5 Spania
6 Picia mleka
7 Wkładania palca do buzi
Żeby ją uspokoić trochę kazałam jej papiery, które porozrzucała po pokoju, zanosić do kosza pojedynczo ;) Hihihi, trzeba bowiem Wam wiedzieć że Dziecię moje uwielbia wyrzucać wszystko do "piesi". Moja "kara" miała na celu rozładować jej energię i sprzątanie poprzez zabawę ;D
............................................................................
Wyjaśniła się tajemnica braku Rodziciela na rysunkach Kappowych! Do tej pory Ojciec myślał że go Córunia nie kocha a tutaj okazało się że Starszak po prostu umie rysować tylko płeć piękniejszą ;P
Dziś gdy już to wiemy to pokazaliśmy jej jak narysować mężczyzn/chłopców. Tata pokazał inny sposób, Mama inny i Kappa rysuje moim! Był znacznie prostszy, o taki:
Kolejny rysunek przedstawia Rodzinę Królewską w strojach baletowych:
Ten latający "kot" miał być Ojcem zanim Dziecię się przyznało do nie mocy rysowania płci męskiej.
............................................................................
Postanowiłam nie jeść mięsa na czas postu! Zostało mi już tylko 30 dni :)
Gdy tak sobie myślę co by tu zjeść to zastanawiam się czy rosół w proszku, w 3 minuty, zalicza się do potraw zakazanych? Bo niby jakie to mięso skoro to w proszku? Zastanawiające! Co o tym myślicie?
Poza tymi dręczącymi pytaniami schudłam dwa kilo i kupiłam sobie nowe spodnie jeansowe o 2 numery mniejsze od tych co do tej pory nosiłam :D Ale jestem z tego powodu szczęśliwa :D
Teraz czekam na wiosnę by zacząć biegać bo Bereda nie może, bo jest znowu w ciąży :))))) Zdaje się że moja Siostra fabrykę postanowiła otworzyć ;P Buziole Mała!!! Oby do przodu i oby szczęśliwie :)))))))
...............................................................
To wszystko (chyba?) na dziś. Jutro pokażę to co jest już na drugim blogu.
Dziękuje za to że przeszliście (?) przez te moje pisanie-marudzenie dzisiejsze ;)
Życzę udanego miesiąca marca!!! Oby przyniósł szczęście, wiosnę ze słońcem, wiele twórczych prac/zabaw i wygrania w totka :))





















