Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

środa, 17 kwietnia 2013

Mam fryzurę na cebulę...

Jeszcze w sobotę gdy pojechaliśmy do lunaparku:


Moje Dziewczynki wyglądały o tak:


Wczoraj Mamusi zachciało się pobawić w fryzjera i teraz mają iście wiosenne fryzury:

Ksji przypomina mi swoją Ciocię MM. Nawet dziś przybiegła jak ją wołałam imieniem Cioci ;P

Kappa jak to przystało na kobietkę zasiadła na krześle i od razu poinformowała jaką chce mieć długość włosów. Baba po powrocie z "pracy" (woził meble dla swojej mamy i łóżko dla nas) był w szoku! Jeszcze się głupio pyta: "Gdyby chciała się obciąć na jeżyka to też byś ją ogoliła?" Oczywiście Kochanie! Toć fryzjer robi to co chce klientka ;D
Ksji podczas zabiegu popłakiwała trochę ale nie żeby się bała, albo ją bolało. Nie takie rzeczy to nie powód do płaczu... Największym problemem jest sterta włosów na ubraniu! Moja mała czyszczoszka tego ścierpieć nie mogła i sobie popłakiwała, wiercąc się i otrzepując się! Kafarofobia chyba jakaś, hihihihi...

A Wam jak się podoba?

Pozdrawiam serdecznie i kolejny raz proszę o wybaczenie, że tak rzadko u Was ostatnio komentuję :( Postaram się poprawić :D

Udanego tygodnia!!!

piątek, 12 kwietnia 2013

Pobudka

"Nic mi się nie chcę..."
"Żeby mi się chciało tak jak mi się nie chcę..."
"Może kawę wypiję żeby się jakoś obudzić....?"
"A może czekolada pomoże...?"
"Ciekawe kto to wszystko pozmywa...?"
"Jeszcze to prasowanie.... Może jutro...?"

Takie mnie myśli ostatnio nawiedzały. Potęgując lenia, otumanienie, senność i lenia!
Przed wczoraj postanowiłam to zmienić. "Tylko rękodzieło może mnie uratować!!!" ... Myśl była jak kubeł zimnej wody, a praca jak silna kawa.

Na pierwszy ogień poszły słoiki przerobione na świeczniki:
 
Grek kazał przykleić cała serwetkę ;)
Serwetka do drugiego świecznika okazała się gruba. Bardziej przypominała szmatkę ale żem się uparła i jakoś ją rozdzieliłam.

Po lakierowaniu zabrałam się do ozdabiania kartonów po butach.
Zrobiłam z nich apteczki. Najpierw pomalowałam na biało z czerwonym krzyżem na pokrywce. Niestety wyglądało to jakoś tak dziwnie na ciemnej półce, więc te same serwetki w ruch i mamy kolejne dzieła sztuki:

Na leki Dziewczynek
Na leki dorosłych
Na koniec pracą domową było ozdobienie małego pudełeczka po czekoladkach z wiśniówką. Ma z niego być.... Coś ;P To tajemnica Mężulka a ja miałam zadanie zrobienie nie pozornego pudełka. Wszystkie serwetki są jednak rzucające się w oczy więc postawiłam na gazety:

Pokrywka czarno-biała a spód kolorowy. Piękno zamaskowane surowością ;D


Trochę decoupagu postawiło mnie skutecznie na nogi i wczoraj poprasowałam (nie na długo) wszystko, pozmywałam. Dziś sprzątanie weekendowe i jesteśmy do przodu ;D

Udanego weekendu życzę :D Papapapa...

czwartek, 11 kwietnia 2013

Na wycieczce i dzisiejsze akcje

W ostatni wtorek Grek dostał telefon od mechanika, od którego kupiliśmy samochód, że znalazł drugi klucz do auta. Pojechaliśmy więc... Na miejscu okazało się, że to nie ten klucz ;P

Korzystając z pogody i chęci Ksji do spacerów poszliśmy się przejść.
Znaleźliśmy swojskie klimaty, które przeniosły nas daleko, do Grecji:


Po drodze natrafiliśmy na prawdziwą wiosnę:


A po odebraniu Kappy z przedszkola znalazłyśmy nowe zastosowanie piłki puzzlowej:


..........................................................................................

Dziś dostaliśmy paczkę z Polski, z prezentami urodzinowymi dla Dziewczynek!!!
Kappa dobrze wiedziała że Babcia i Ciocia kupiły jej Keny. Wiedziała także jak wyglądają bo Babeczka jej na skype pokazała. Gdy doszłam do przedszkola Starsza Panna K. chciała zostać dłużej by dokończyć rysunek.... Jednak wiadomość o paczce skutecznie przyśpieszyła powrót do domu ;D
Po drodze Kappa poinformowała, na głos i po niemiecku, jakąs swoją koleżankę że dostała dwa Keny! Jeden w ubraniu a drugi bez ubrania... Chyba trochę dziwnie to zabrzmiało bo mama dziewczynki jakoś tak na nas spojrzała, hihihihi


Dostała również świnkę skarbonkę do samodzielnego ozdobienia i teraz z białej nie pozornej wygląda tak:


Tyle na dziś!
Do poczytania ;)

Ps. Wybaczcie że mało komentuje ostatnio ale jakoś tak czasu mi nie starcza.... :/

Jazz

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wiosenny weekend

Od wczoraj świeci u Nas słońce, ptaki śpiewają i jest tak optymistycznie :D

Poszliśmy w sobotę na urodziny Czteroletniej Znajomej po mimo bolącego brzuszka Kappy. W trakcie imprezy mieliśmy awarie i musieliśmy (my Dziewczyny) wracać do domu. Szybkie szykowanie i do łóżka spać!
Po powrocie Męża, Grek się pyta:
- Kto jest bardziej grecki? Ja czy mój Brat?
- (głupie pytanie) Oczywiście że Ty 
- Nie! Mój Brat!
- Czemu?
- Wiesz gdzie on był przez cały czas urodzin? (na których oczywiście był ciałem)
- ???
- W pracy! Teraz pojechał podbić kartę na koniec swojej zmiany!

Hihihi, Chalara ;D Grunt to podchodzić do życia na luzie ;)


................................................................

W związku z wirusem kupnym nie poszliśmy (my Dziewczyny) w niedziele na kolejne urodziny. Zrobiłyśmy sobie posiadówkę na balkonie:

 Podziwiając kryzys w Niemczech:

W zeszłym roku o tej porze nie było ani jednego listka, o śmieciach nie wspominając... W tym roku nie ma komu dbać o zieleń....

Pozdrawiam słonecznie w ten piękny poniedziałek i życzę udanego tygodnia!!!

piątek, 5 kwietnia 2013

Tak na szybko

Pochwalę się jeszcze świąteczną kartką od T-reni:

Wielkie Dzięki!!!! Jest piękna :D

Pokażę Wam także moje łoże małżeńskie:

Fajne co????
Cały pokój stał pusty więc rozłożyliśmy namiot "2second" i teraz tam śpimy :D Nawet ogrzewania nie trzeba włączać (a pokój jest najzimniejszy ze wszystkich) gdyż po zasunięciu pierwszej części namiotu automatycznie w środku robi się ciepło ;P

Tak w ogóle to moja Rodzinka jest słodka jak miód



Pozdrawiam Wszystkich zaglądających :))

czwartek, 4 kwietnia 2013

Tag zdjęciowy

Czyli zabawa w którą zostałam otagowana przez Gosię i Olę Wiecha. Dziękuje bardzo :) To było bardzo fajne wyzwanie :))
 
Zasady to:
1. Umieść w poście baner z tytułem tagu i linkiem do Kirei - inicjatorki tagu
2.  Odpowiedz na 17 pytań w formie zdjęcia - może to być pojedyncze zdjęcie, kolaż złożony z kilku zdjęć, sfotografowany rysunek, PrintScreen. Ważne, żeby odpowiedź była w formie graficznej, a nie tekstowej - ewentualnie krótki podpis dozwolony :)
3.Postarajcie się, aby większość zdjęć była Wasza własna, a nie np. pobrana z internetu z podaniem źródła. Wtedy ten tag będzie bardziej "osobisty" i ciekawy, choć kilka pytań trochę utrudnia to zadanie (np. w przypadku pytania o życzenie).


.......................................................................................

Codziennie widzisz...

Ewentualnie bawiące się Dzieci ;P

Ubranie, w którym "mieszkasz"?

W domu raczej ubieram się w wygodne rzeczy, nawet jeśli nie wyglądam jak TapModel ;)

Widzicie? Schudłam ;P
Ulubiona pora dnia?


Wieczór! Z Mężem najlepiej :)

Coś nowego?

Spodnie sobie kupiłam! Za całe 6 euro ;P
Właśnie tęsknisz za...

Za grecką wioską
i greckim podwórkiem

Piosenka, która za tobą chodzi...

Daddy Yankee "Pasarela"
http://www.youtube.com/watch?v=4u6Ks9HxhKE

"Nagłówek" Twojego tygodnia to...

Rzuciliśmy :)

Najlepszy moment tygodnia?

Wesołe miasteczko
Kim chciałaś/eś być jako dziecko?

Wiadomo? Czy mam pisać?

Nigdy nie rozstajesz się z....

Ten po lewej dostałam od Mamy a po prawej od Księdza podczas ślubu ;)

Co można znaleźć na Twojej liście życzeń

Porządny aparat ;)

Twoja miłość od pierwszego wejrzenia

SmartPhone który wreszcie działa poprawnie i Rodzina
Coś, co robisz przez cały czas.

Co pozmywam zaraz muszę znowu.... :/
Zdjęcie tygodnia?


Ulubione słowo/wyrażenie?

Źródło

Najlepszy moment roku.

Narodziny Rołzi

Ktoś, kto zawsze potrafi Cię uszczęśliwić.


2 kwietnia

Po lutowym płaczu że Siostra Cioteczna skończyła 5 lat przed Kappą nastał ten dzień!
Dzień urodzin!!!

Już od rana zaczęłyśmy przygotowania do nadejścia Gości. Najpierw zakupy, potem zabawa, następnie położenie Ksji spać i dopiero wtedy zrobiłyśmy to na co czekała Solenizantka... TORT

Biszkopt upiekłam dzień wcześniej, gdyż miał powstać piętrowy tort w kształcie sukni barbie! Kremy zrobiłyśmy w dniu urodzin. Zrobiłyśmy trzy! Truskawkowy, czekoladowy i śmietankowy.
Oto nasze dzieło:


Następnie szybkie robienie obiadu i oczekiwanie zaczęło sięgać zenitu! Goście mieli pojawić się po 16:00 a tutaj na zegarze dopiero 14:00! Kappa zaczęła być marudna, bo "kiedy przyjdą Goście?". Ubrana w sukienkę czekała i czekała...
Doczekała się powrotu Baba i otworzenia prezentu od Nas. A tam:
Źódło

Upragnione, wymarzone i wyśnione! Stały się rzeczywistością na piąte urodziny :))

Radość trochę złagodziła ból oczekiwania i wreszcie pojawili się Upragnieni!

Koleżanka z przedszkola, Grecki Brat z Narzeczoną, Jaja, Przyjaciele Rodziny, Babcia Gabrysia z Zitą i na końcu Siostra Koleżanki.

Były prezenty:



No a po zjedzeniu pysznego tortu Dziewczynki zabrały się do zabawy a Dorośli do rozmowy :P
A może ktoś się skusi na ostatnie dwa kawałki tortu?


Imprezka skończyła się niewiele przed 19:00 :)) Była skromna ale obiecaliśmy Kappie że na kolejne urodziny zrobimy jej mega przyjęcie!