Znów wklejam komentarz mojej Siostry.
Tym razem z podziękowaniami za życzenia i gratulacje z okazji narodzin jej Córeńki
"Wszystkim dziękuję i podziwiam jak macie więcej dzieci niż jedno- co za koszmar porodu-masakra. Byłam tak wycieńczona, że jak położyli mi małą na brzuchu to ja do lekarza "a co to?" a oni "dziecko"- ja szok i od razu złapałam- to nawet człowieka nie przypominało. Potem mówi mi wagę, wzrost itd. a ja słucham i nic nie zapamiętałam. Ale już wiem 2720g 50cm i 30cm główka- wiem bo na karcie napisali :). Teraz ma 2500g.
Ale lepszy numer- położna przyszła po małą (badanie, szczepienie, kąpiel czy coś) i mówi do mnie "zabieram dziciaczka" a ja do niej "włożyć ją do łóżeczka czy poradzi sobie pani?" a ona aż się zaśmiała i mówi "myślę, że poradzę sobie"...ja w śmiech i dopiero dotarło do mnie co powiedziałam-ona przyjęła 10000 porodów, od 20 lat zajmuje się maluchami a ja po 1 dniu doświadczenia "czy sobie poradzi".
I ostatnia sprawa- pojechałam do szpitala z myślą że mnie odeślą do domu a ja rodzę, więc szybko na porodówce sms do męża "rodzę" i co napisał zaspany tatuś "o" hahaha i tyle tzn dalej spał - za to kocham swojego męża "krótko, zwięźle i na temat".
Buziaki od Rozalki"
Jeszcze raz gratuluje Młodym Rodzicom takiej ślicznej "Paskudki" ;-)
BUZIAKI KOCHANI :-*











