Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

środa, 20 czerwca 2012

Chrzciny

Dawno temu, gdy w Krainie Snów pojawiła się śliczna dziewczynka imieniem Ksji, Rodzice od razu zapragnęli by została ochrzczona. Niestety zły los śmiejąc się z planów postanowił je pokrzyżować. Matka Dzieciny patrzyła jak jej Kruszynka rośnie i martwiła się że jej duszyczka nie jest tak czysta jak być powinna, przecież to Skarb o który należy dbać. Los z uporem jednak grał w tę gre.

Pewnego dnia gdy już wszyscy myśleli że taki stan rzeczy potrwa jeszcze wiele lat Rodzice znaleźli Chrzestnych dla Dziewczynki swojej kochanej i ustalili datę. Datę w którym to dniu ich oczko w głowie zostanie oczyszczone ze wszelkiego grzechu....

Ten dzień nastał wraz ze skończeniem przez Ksji 15 miesięcy. Maleństwo nie spodziewające się co też ją czeka zostało zabrane na wycieczkę do kościoła greko-prawosławnego. Tam przy dźwiękach swojego płaczu zostało wreszcie ochrzczone!!!
Na początku Mała była uśmiechnięta i radosna. Cieszyła się, że wszyscy biorą ją na ręce, bawią się z nią, po prostu, że jest w centrum uwagi :-) Gdy Rodzice Chrzestni zabrali ją i rozpoczęła się uroczystość, wciąż wszystko było dobrze, do momentu kiedy trzeba było Dziecię rozebrać... Już w tedy wydawało się Rodzicielce że Ksji może się popłakać.
Stało się!!! Gdy Chrzestny zaczął wcierać w nią olejek, rozpoczął się płacz jakiego ten kościół jeszcze nie słyszał, toteż Chrzestna by ukrócić tortury pomogła w "oliwieniu". Nie wiele to pomogło ponieważ Ksiądz nie poprawił sytuacji wsadzając ją trzy krotnie do chrzcielnicy. Nawet wzięcie na ręce nie potrafiło pomóc. Dopiero gdy Maleństwo zostało ubrane, w cudowną suknie, przestało się zanosić i tylko troszkę stękało, z przerwami na zdjęcia. Ksji okazała się bowiem top model, gdy zauważała błysk fleszu wodziła oczami za aparatem, uśmiechając się cudnie :-)
Na zakończenie Mama podziękowała Chrzestnym, a zgromadzenie gratulowało czworgu Rodziców pięknej oraz ochrzczonej Córeczki.

Po rozdaniu pamiątek chrztu świętego wszyscy wyruszyli do restauracji by tam świętować w sposób świecki.
Jedzenie było pyszne! Po najedzeniu się Ksji poszła spać... i przespała praktycznie cały czas. Tak bardzo radość tego dnia ją zmorzyła!

I żyła długo i szczęśliwie jako pełnowartościowe stworzenie boskie!!!

wtorek, 19 czerwca 2012

Atrakcje na dzień przed....

W piątek po przywiezieniu Mamy, Siostry i jej Córki do domu, moi goście zostali poinformowani o atrakcjach jakie zaplanowałam na ich pobyt w Niemczech!

Tak więc w sobotę piekliśmy ciasta, tzn. Siostra piekła a ja z Mamą biegałyśmy do sklepów po produkty. Raz jeden, jedyny wzięliśmy dzieci ze sobą, ale zmęczyliśmy się za bardzo i już potem siedziały w domu.
Wieczorem gdy wszystkie wypieki były gotowe i wywiezione do restauracji gdzie miało odbyć się przyjęcie, poszliśmy na spacer. Podczas spaceru dostałam kilka telefonów od męża (od dawna tak często do mnie nie dzwonił :-)) w tym z informacją że przybył mój Tata.

Wieczorem obejrzeliśmy mecz. Byliśmy pełni nadziei i barw narodowych...


.... Na szczęście Grecja przeszła do następnego etatu i już niedługo ogra Niemcy :-D

Tak na marginesie chciałam tylko powiedzieć, że dostałam paczkę wymiankową od Ilony (mojej Siostry nr.3) Wymiana nietypowa bo się o niej dowiedziałam prawie w dniu nadania przesyłki. Teraz tylko muszę uszyć torebkę i wysłać, ale mam czas do września więc się nie będę stresować :-P


W paczce były przydasie, które już o 5 rano wykorzystałam do kilku kolczyków






Kolczyki były tworzone dokładnie w takiej kolejności. Najbardziej podobają mi się te zielono-czerwone z wisiorkiem. Nazwałam je "kicz party" :-P Kolorystycznie nie pasują do siebie wcale ale są takie wesołe, że gdy je widzę od razu chce mi się śmiać :-D

piątek, 15 czerwca 2012

Zgubiłam....

Zgubiłam!!!!
Jeden dzień w tym tygodniu :-P

Wczoraj miała być środa, według mojego mniemania!?!
Przyjechał Brat Greka ze swoją Ukochaną i wmawiają mi że ponoć Mama z Siostrą przyjeżdżają jutro...
Jutro? Jak jutro skoro jutro czwartek jest?!?
Jaki czwartek??? Dzisiaj jest czwartek!!!
Dzisiaj? Na pewno? Ale bym wyjechała po rodzinkę :-P Do soboty na lotnisku by siedzieli :-D

Moja Rodzicielka została poinformowana o całej sytuacji i z przerażeniem stwierdziła, że jednak weźmie ze sobą mój adres.....


..... A jak już mówimy o adresach to we wtorek (albo w poniedziałek ;-)) idziemy obejrzeć mieszkanie na które dostaliśmy socjalną zapomogę (tzn. my tam byliśmy, ale te mieszkanie co oglądaliśmy jest już zajęte, mają za to inne na niższym piętrze)!!!! Jestem strasznie szczęśliwa z tego powodu bo to oznacza, że może już niedługo wreszcie się stąd wyrwę :-D




Jeszczę się pochwalę nowym osiągnięciem :-))

Nauczyłam się robić zdjęcia telefonem (wiem żadna mecyja, szczególnie dla dyplomowanego fotografa), ale te zdjęcia miały być dla strony internetowej, a dokładnie pogody w Grecji jaką bym miała....


Oj jak ja bym chciała tam być i tam żyć... Ale nie ma się co rozczulać, tutaj przynajmniej ciągle pada.... :-/

czwartek, 14 czerwca 2012

W sobotę

Minioną :P   Byliśmy na wycieczce....

.... No dobra pojechaliśmy na kawę z Dziewczynami, ale w specjalne miejsce!!!

Wybraliśmy się mianowicie na prywatne lotnisko pooglądać samoloty, przy okazji zjedliśmy obiad :D
On też latał...
Ksji była oczarowana tym co się dzieje na lotnisku

Kappa uwielbia samoloty więc próbowała przejść przez ogrodzenie


Wszyscy byli zadowoleni

 Wypad za miasto odbył się gdyż nazajutrz mieliśmy oddać samochód, który pożyczyliśmy od Siostry Greka, która z kolei była w tym czasie na urlopie na Krecie. 


Ciocia przywiozła nawet pamiątkę dla kochanej Bratanicy:



Pozdrawiam ciepło, czyli w klimacie greckim :))

środa, 13 czerwca 2012

Kolejna wymianka

Kolejna wymianka na którą się zdecydowałam- pomimo obiednic, że już nie, że wystarczy, że czasu za mało!!!

Tym razem jest to Kartka z wakacji u T-renii


Zapraszam wszystkich, bo warto!!!!

wtorek, 12 czerwca 2012

Nagroda

A nawet dwie!!!

Pierwsza to ta którą wygrała Pandzioszka, za twórcze myślenie i wytrwałość w mojej mini zagadce.
Zdjęcia pochodzą od samej zainteresowanej, bo mi się tak śpieszyło że zapakowałam bez ówczesnego sfotografowania....


Tak, tak dobrze widzicie... To jest to co mi najlepiej ostatnio wychodzi: świecznik i świeczka z wosku pszczelego :))


Drugą nagrodą jest DZISIEJSZA torba dla mojej ukochanej Córuni


Siedziałam nad nią już kilka dni... męczyłam się... raniłam..., ale uszyłam. Oj jak ja już dawno nie szyłam, już zapomniałam jaka to frajda :))


Przód


Tył z kieszonką

A tak mniej więcej jest w środku
(czasem przekręcają mi się zdjęcia gdy wstawiam je na bloggera, ale
tym razem mi to nie przeszkadza :))

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Oto ja!

Autoportretowe zdjęcia zrobine po powrocie z basenu, czyli gdy byłam czysta, zrelaksowana i zadowolona z życia :))
Zdjęcia, o dziwo, są marnej jakości, ale to dobrze bo na codzień wyglądam gorzej....

W wersji normalnej



W wersji normalnej, lecz w okularach przeciwsłonecznym



W wersji lekko dziwnej




Oraz w wersji bardzo dziwnej :P

Na dziś to wszystko!

Pozdrawiam :*