Podczas kursu nie dopisywała nam pogoda, ale jak nas powiadomiono pierwszego dnia czy deszcz czy słońce to spotkania się odbędą. Jak powiedzieli tak się stało...
Któregoś dnia było tak zimno.... że para z ciepłej wody unosiła się nad basenem:
Na całe szczęście w ostatnim tygodniu wyszło słońce i Dzieciaki mogły cieszyć się pływaniem:
W zeszłym tygodniu w czwartek Pan ściągnął Kappie pas i od tamtej pory trenowała samodzielne pływanie:
Panna K. świetnie sobie radziła, powodując dumę i uśmiech u Matki swej. Ostatniego dnia była nawet pierwsza w nieoficjalnych wyścigach Małych Pływaków :))
Wczoraj także odbył się egzamin z pływania po którym każdy miał dostać kartę pływacką....
Początek był super! Kappa przepłynęła długość basenu bez zatrzymywania się!!! Ach jaki to był piękny widok... :D
Następnie skok do wody. Trudna sprawa ale po minucie wskoczyła i nawet się nie popłakała ;P
Ostatnie zadanie to zanurkowanie po krążek zaczepiony na sznurku. Około metra w dół. Tutaj zaczęło się marudzenie, płakanie i ogólne "ja nie chcę". W związku z tym Córcia nie dostała karty... Umówiliśmy się jednak na dziś na drugie podejście.
W domu, w napełnionej wannie, rozpoczęłyśmy trening ;) Po długim zachęcaniu Kappa stwierdziła, że to fajna zabawa... Ciut zmęczone poszłyśmy spać by nabrać siły na ostatni dzień przed urlopem, hihihi...
Dziś rano Przedszkolak poszedł do swojej grupy a ja zabrałam się za to nieszczęsne sprzątanie.... i gotowanie....i sprzątanie.... Po pierwszej Głowa Rodziny zawiozłam mnie i Ksji do przedszkola i pojechała do pracy. My wróciłyśmy do domu i powoli przebierałyśmy w stroje kąpielowe. Poszłyśmy we trzy na basen by po pół godzinie "sprzedać" Ksji dla Jaja (przypominam- to po grecku Babcia). Gdy zostałyśmy same wreszcie rozpoczęłyśmy trening na całego. Z tym że... ja nie umiem nurkować... Co jakiś czas przychodził do nas Instruktor i mówił co mamy robić. Za każdym razem zastanawiałam się czemu tego nie było na kursie??? Trzeba przyznać iż Kappa była BARDZO dzielna. Długo ćwiczyła i gdy jej się już udawało to brałam nieszczęsny krążek by zanurkowała po niego a ta panikowała. Jeden jedyny raz jej się udało ale niestety w tym czasie Pana przy nas nie było a potem... Jak wyżej...
Gdybym to ja miała przydzielać karty to Kappa na pewno by dostała za sam trening i postępy jakie zrobiła, ale... to nie ode mnie zależy :(
Gdy się już nauczymy to mamy przyjść i pokazać i wtedy bez problemu zostanie Kappa pełno prawnym pływakiem :))
A czemu my? Dziś tak trenowałam i trenowałam, pokonując własne lęki dla dobra Dziecka i te całe nurkowanie to nie taka straszna rzecz. Postanowiłam więc nauczyć się razem z Córą :))
Teraz idę spać bo o drugiej pobudka i zbieramy tyłeczki do Grecji :D
Jak się uda to coś skrobnę w czasie wakacji a jak nie to do napisania za dwa tygodnie, heheheehe...
(no właśnie może wiecie jak się bloguje przez smarta?)
Papapapapapapapapapapapapapapapapapapapa
Któregoś dnia było tak zimno.... że para z ciepłej wody unosiła się nad basenem:
Na całe szczęście w ostatnim tygodniu wyszło słońce i Dzieciaki mogły cieszyć się pływaniem:
W zeszłym tygodniu w czwartek Pan ściągnął Kappie pas i od tamtej pory trenowała samodzielne pływanie:
Panna K. świetnie sobie radziła, powodując dumę i uśmiech u Matki swej. Ostatniego dnia była nawet pierwsza w nieoficjalnych wyścigach Małych Pływaków :))
Wczoraj także odbył się egzamin z pływania po którym każdy miał dostać kartę pływacką....
Początek był super! Kappa przepłynęła długość basenu bez zatrzymywania się!!! Ach jaki to był piękny widok... :D
Następnie skok do wody. Trudna sprawa ale po minucie wskoczyła i nawet się nie popłakała ;P
Ostatnie zadanie to zanurkowanie po krążek zaczepiony na sznurku. Około metra w dół. Tutaj zaczęło się marudzenie, płakanie i ogólne "ja nie chcę". W związku z tym Córcia nie dostała karty... Umówiliśmy się jednak na dziś na drugie podejście.
W domu, w napełnionej wannie, rozpoczęłyśmy trening ;) Po długim zachęcaniu Kappa stwierdziła, że to fajna zabawa... Ciut zmęczone poszłyśmy spać by nabrać siły na ostatni dzień przed urlopem, hihihi...
Dziś rano Przedszkolak poszedł do swojej grupy a ja zabrałam się za to nieszczęsne sprzątanie.... i gotowanie....i sprzątanie.... Po pierwszej Głowa Rodziny zawiozłam mnie i Ksji do przedszkola i pojechała do pracy. My wróciłyśmy do domu i powoli przebierałyśmy w stroje kąpielowe. Poszłyśmy we trzy na basen by po pół godzinie "sprzedać" Ksji dla Jaja (przypominam- to po grecku Babcia). Gdy zostałyśmy same wreszcie rozpoczęłyśmy trening na całego. Z tym że... ja nie umiem nurkować... Co jakiś czas przychodził do nas Instruktor i mówił co mamy robić. Za każdym razem zastanawiałam się czemu tego nie było na kursie??? Trzeba przyznać iż Kappa była BARDZO dzielna. Długo ćwiczyła i gdy jej się już udawało to brałam nieszczęsny krążek by zanurkowała po niego a ta panikowała. Jeden jedyny raz jej się udało ale niestety w tym czasie Pana przy nas nie było a potem... Jak wyżej...
Gdybym to ja miała przydzielać karty to Kappa na pewno by dostała za sam trening i postępy jakie zrobiła, ale... to nie ode mnie zależy :(
Gdy się już nauczymy to mamy przyjść i pokazać i wtedy bez problemu zostanie Kappa pełno prawnym pływakiem :))
A czemu my? Dziś tak trenowałam i trenowałam, pokonując własne lęki dla dobra Dziecka i te całe nurkowanie to nie taka straszna rzecz. Postanowiłam więc nauczyć się razem z Córą :))
Teraz idę spać bo o drugiej pobudka i zbieramy tyłeczki do Grecji :D
Jak się uda to coś skrobnę w czasie wakacji a jak nie to do napisania za dwa tygodnie, heheheehe...
(no właśnie może wiecie jak się bloguje przez smarta?)
Papapapapapapapapapapapapapapapapapapapa




udanego wyjazdu :D a Kappa jest baardzo dzielna, pogratuluj jej od "ciotki" :)
OdpowiedzUsuńUDANEGO ODPOCZYNKU :)do poczytania :)
OdpowiedzUsuńno to mała niezle pływa moja sie dopiero uczy pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńNiezle smiga Twoja panna :) Ja przez smarta nie blogowalam, ale podgladalam mojego bloga, czasem jakis komentarz napisalam.
OdpowiedzUsuńto udanych wakacji ;)
OdpowiedzUsuńUdanego wypoczynku:)
OdpowiedzUsuńUdanych wakacji! Wróć wypoczęta. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło