Wczorajszy dzień rozpoczął się od wspomnień z przed dwóch lat....
Jak leżałam na łóżku w szpitalu z podłączonym KTG.... jak przyszedł mój Lekarz i się wystraszył.... jak wieźli mnie szybko na salę i podłączali pod tlen... jak ten sam Lekarz poinformował mnie, że będą mnie cieli w tej chwili.... jak przeżywałam, że znów będę spała a oni wyciągali moje Dziecko... jak się śmiałam że nawet zaplanowany poród może się przyspieszyć... jak śmiałam się, że to wszystko przez ciocię spotkaną w szpitalu i fakt że moje Dzieci chcą przychodzić na świata dzień przez przyjazdem opiekunek...
Tak sobie właśnie leżałam z Ksji na brzuchu i wspominałam to wszystko.
Po 10:40 greckiego czasu odśpiewaliśmy "Ναζισε Ξενια και χρονια πολλα...." i nasza Duża Kruszyna dostała prezent od Rodziców :)
Kolejne godziny minęły nam na oczekiwaniu gości, gotowaniu i pieczeniu.
Wreszcie gdy wszyscy przyszli zaśpiewaliśmy tą samą piosenkę i jeszcze taką podobną po niemiecku. W tym czasie Ksji, która wystraszyła się ognia (kiedyś lekko się poparzyła) wpadła w objęcia Starszej Siostry. Kappa cudownie ją przytuliła, chroniąc przed niebezpieczeństwem, a potem pomogła zdmuchnąć świeczki :))
Tort był jak zwykle obłędnie smaczny, bo nie robiony przeze mnie ;P Nasza nadworna Cukierniczka dała z siebie wszystko! Brawa dla niej bo się napracowała!!!
Dzieci bawiły się w pokoju Dziewczynek, który udało mi się skończyć :D W ten sposób mogliśmy porozmawiać z gośćmi bez zagadywania przez Dzieci :))
Przyjęcie skończyło się lekko po 18:00 i Panny K. poszły się wykąpać a potem spać. Toć dziś poniedziałek, dzień pracy i przedszkola :))
A teraz zgadnijcie który prezent podobał się najbardziej?
Na pewno nie zgadniecie ale spróbujcie ;P
Pozdrawiam :D
Jak leżałam na łóżku w szpitalu z podłączonym KTG.... jak przyszedł mój Lekarz i się wystraszył.... jak wieźli mnie szybko na salę i podłączali pod tlen... jak ten sam Lekarz poinformował mnie, że będą mnie cieli w tej chwili.... jak przeżywałam, że znów będę spała a oni wyciągali moje Dziecko... jak się śmiałam że nawet zaplanowany poród może się przyspieszyć... jak śmiałam się, że to wszystko przez ciocię spotkaną w szpitalu i fakt że moje Dzieci chcą przychodzić na świata dzień przez przyjazdem opiekunek...
Tak sobie właśnie leżałam z Ksji na brzuchu i wspominałam to wszystko.
Po 10:40 greckiego czasu odśpiewaliśmy "Ναζισε Ξενια και χρονια πολλα...." i nasza Duża Kruszyna dostała prezent od Rodziców :)
Kolejne godziny minęły nam na oczekiwaniu gości, gotowaniu i pieczeniu.
Wreszcie gdy wszyscy przyszli zaśpiewaliśmy tą samą piosenkę i jeszcze taką podobną po niemiecku. W tym czasie Ksji, która wystraszyła się ognia (kiedyś lekko się poparzyła) wpadła w objęcia Starszej Siostry. Kappa cudownie ją przytuliła, chroniąc przed niebezpieczeństwem, a potem pomogła zdmuchnąć świeczki :))
Tort był jak zwykle obłędnie smaczny, bo nie robiony przeze mnie ;P Nasza nadworna Cukierniczka dała z siebie wszystko! Brawa dla niej bo się napracowała!!!
Dzieci bawiły się w pokoju Dziewczynek, który udało mi się skończyć :D W ten sposób mogliśmy porozmawiać z gośćmi bez zagadywania przez Dzieci :))
Przyjęcie skończyło się lekko po 18:00 i Panny K. poszły się wykąpać a potem spać. Toć dziś poniedziałek, dzień pracy i przedszkola :))
A teraz zgadnijcie który prezent podobał się najbardziej?
Na pewno nie zgadniecie ale spróbujcie ;P
Pozdrawiam :D


Ale impreza!!! Widać, że się działo ;)
OdpowiedzUsuńA mi się wszystkie prezenty podobają :))) a zwłaszcza puzzle!!!
Puzzle są fajne ale to nie one wywołały największe łał... Chociaż kilka razy dziennie się nimi Ksji bawi ;)
Usuńoczywiście, że wiem! buty!!! jak każdej kobiecie :)
OdpowiedzUsuńDo butów Dziewczynki podchodzą raczej po mojemu.... Bez szaleństwa ;) Co innego torebki! Ich nigdy za wiele, hihihihihi ;P
UsuńMyślałam o misiu, ale gdy przeczytałam,że nie zgadniemy to od razu pomyślałam o butkach !
OdpowiedzUsuńMiś jest raczej hitem Kappy! Jest taki mięciutki i tulaśny... Mi też się podoba :)
UsuńSto lat w jakim chcesz języku zaśpiewaj proszę Jubilatce:-)
OdpowiedzUsuńA podoba Jej się kurtka z kapturem :-)
Maciejka
Podoba! Czekamy tylko jak mrozy miną i będziemy jej używać. A bajerancka jest: nie przepuszczają powietrza, wodoodpona i coś tam jeszcze ale już nie pamiętam ;)
Usuńbuty z hello kiti! najlepszego dla panienki.
OdpowiedzUsuńTych butów w sklepie nie mogłam jej ściągnąć... Każda próba wywoływała wyrzask na cały Dajśman ;)
UsuńCiuchy przecież, bez tego nie da się żyć :) Prezent od chrzestnej dostanie w innym terminie :*
OdpowiedzUsuńTak coś z ciuchów :D ale nie dlatego że są do ubierania ;P
UsuńSto lat dla cory!!! :) Ja stawiam na buty z hello Kitty ;)
OdpowiedzUsuńCóra dziękuje bardzo :)
Usuńspóźnione, ale szczere życzenia zdrówka, szczęścia i spełnienia marzeń ;)
OdpowiedzUsuńDo miesiąca po, życzenia nie są jeszcze spóźnione ;)
OdpowiedzUsuńDzięki :D