Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Kontakt
czwartek, 7 lipca 2016
środa, 6 lipca 2016
wtorek, 5 lipca 2016
Wycieczka Ksji
Pod koniec roku szkolnego, czyli na końcu maja. Zerówka Ksji miała wycieczkę do terrarium. Dzieciaki miały poznać gatunki węży, w szczególności dowiedzieć się jak rozpoznawać tutejszą żmiję. Co ciekawe, w moim rejonie, istnieje tylko jeden gatunek węży jadowitych. Oczywiście ta żmija była pokazywana na zdjęciach, nie zobaczyliśmy żywego okazu i obyśmy do końca życia nie musieli owego spotykać...........
Ksji pobawiła się z jednym z węży i choć i ja ,okropnie się ich boję, to pogłaskałam gadzinę. To tak jakby się pogłaskało własną rękę po całym dniu pocenia się, a ja myślałam że to to to jest obślizgłe i w ogólę.
Krokodyl też tam był a żeby mu się nie nudziło samemu to dotrzymywał mu towarzystwa żółw, z tym śe nie grecki....
Potem pojechaliśmy nad Jezioro Kerkini by wypić kawkę i zjeść lody. Takie mieliśmy widoki:
Tuż obok kawiarni jest małe zoo
Wróciliśmy do domów zmęczeni więc położyłyśmy się a wieczorem pojechaliśmy na próby tańcowania, bo to piątek był ;P
Jazz
| Wśród węży były też inne iguany i takie tam |
| Oczywiście był wypchany |
Ksji pobawiła się z jednym z węży i choć i ja ,okropnie się ich boję, to pogłaskałam gadzinę. To tak jakby się pogłaskało własną rękę po całym dniu pocenia się, a ja myślałam że to to to jest obślizgłe i w ogólę.
Krokodyl też tam był a żeby mu się nie nudziło samemu to dotrzymywał mu towarzystwa żółw, z tym śe nie grecki....
Potem pojechaliśmy nad Jezioro Kerkini by wypić kawkę i zjeść lody. Takie mieliśmy widoki:
Tuż obok kawiarni jest małe zoo
Wróciliśmy do domów zmęczeni więc położyłyśmy się a wieczorem pojechaliśmy na próby tańcowania, bo to piątek był ;P
Jazz
poniedziałek, 4 lipca 2016
Balet - "Kraina Lodu"
Już od trzech lat "Kraina Lodu" jest ulubioną bajką dzieci a jej oglądalność, domowa, nie schodzi z ekranów.
W tym roku, w czasie zimy, odbyło się kilka przedstawień pod tytułem "Mroźna Księżniczka". Niestety nie dane nam było zobaczyć tej sztuki w żadnym z teatrów, ale...... Nic straconego! Nasze Panie z kółka baletowego postanowiły iż nasze dzieci staną się częścią tej sztuki i przygotowały choreografię. w zeszłym tygodniu byliśmy codziennie na próbach, bo jak nie jedna to druga, a jak nie druga to jedna ;P
W ostatnią sobotę przyjechali aktorzy i Panny K. zabłyszczały na deskach amfiteatru o dwie wioski stąd.
Kappa tańczyła do piosenki Olafa więc miała kostium Bałwana:
Ksji tańczyła do piosenki "Mam te moc" i była przebrana za Lodową Elzunię
Niestety rozmiar filmu jest za duży aby Wam pokazać jak ślicznie tańczyły moje Panienki, kto chce obejrzeć niech do nas wpada!
Brawom nie było końca, aż łezka dumy popłynęła :))
Jestem z Dziewczynek naprawdę dumna, tańczyły pięknie!!! Kolejny raz okazało się że cały trud mamusi i stres związany z jeżdżeniem tam i z powrotem jest niczym gdy się widzi te uśmiechy Dzieci :)
Niestety rozmiar filmu jest za duży aby Wam pokazać jak ślicznie tańczyły moje Panianki
Pozdrawiam dumna jak paw :))
Jazz
W tym roku, w czasie zimy, odbyło się kilka przedstawień pod tytułem "Mroźna Księżniczka". Niestety nie dane nam było zobaczyć tej sztuki w żadnym z teatrów, ale...... Nic straconego! Nasze Panie z kółka baletowego postanowiły iż nasze dzieci staną się częścią tej sztuki i przygotowały choreografię. w zeszłym tygodniu byliśmy codziennie na próbach, bo jak nie jedna to druga, a jak nie druga to jedna ;P
W ostatnią sobotę przyjechali aktorzy i Panny K. zabłyszczały na deskach amfiteatru o dwie wioski stąd.
Kappa tańczyła do piosenki Olafa więc miała kostium Bałwana:
Ksji tańczyła do piosenki "Mam te moc" i była przebrana za Lodową Elzunię
Niestety rozmiar filmu jest za duży aby Wam pokazać jak ślicznie tańczyły moje Panienki, kto chce obejrzeć niech do nas wpada!
Brawom nie było końca, aż łezka dumy popłynęła :))
Jestem z Dziewczynek naprawdę dumna, tańczyły pięknie!!! Kolejny raz okazało się że cały trud mamusi i stres związany z jeżdżeniem tam i z powrotem jest niczym gdy się widzi te uśmiechy Dzieci :)
Niestety rozmiar filmu jest za duży aby Wam pokazać jak ślicznie tańczyły moje Panianki
Pozdrawiam dumna jak paw :))
Jazz
niedziela, 12 czerwca 2016
Czas przyśpieszył!!!
Od Wielkanocy czas biegnie jak szalony! Dziewczynki powróciły do szkoły tydzień po świętach więc miałyśmy dużo zabawy w domu przez ten czas. Zaraz potem dwa przedstawienia, dwie wycieczki, nieustanne próby taneczne. Od jutra zaczynamy trzydniowy maraton, czyli imprezy z okazji końca roku szkolnego, nie zapominając o porannych "lekcjach" bo wiadomo że przez te dwa dni nic się nie nauczą. Trzeciego dnia rozdanie świadectw i KONIEC!!!
Teraz opowiem Wam o nowej "chorobie" Greka, postanowił zbierać zioła na różne kremy i oliwki i do potraw. W związku z tym poszliśmy na spacer po naszych górach. Grek zbierał zioła a ja fotografowałam.
To był maj więc mogliśmy jeszcze wejść w głąb pól, gdyż węży jeszcze nie było ;P
Grecki orzeł z naszych gór
Widoki z jednego ze szczytów
Nasze góry przypominają raczej bieszczadzkie pagórki
Z dzikiej róży zrobiliśmy oliwkę i krem z woskiem pszczelim
Nasz spacer byłby dłuższy gdybyśmy od początku szli nóżkami ale my lenie są więc podjeżdżamy samochodem a potem spacerek....
Odnalazłam sfinksa, ten układ tak mi się kojarzy
A to my, hahaha
A to coś, czego nie znamy, ma zapach silnej mięty
Zebraliśmy także trochę fikuśnych gałęzi na ogrodzenie mojego zielnika
Kocham fotografować naturę
Pozdrawiam i lecę sprzątać bo w środę teściowa przyjeżdża....
Jazz
Ps. Efekty naszych zbiorów pokarzę jak im zrobię zdjecia
Buźka
Teraz opowiem Wam o nowej "chorobie" Greka, postanowił zbierać zioła na różne kremy i oliwki i do potraw. W związku z tym poszliśmy na spacer po naszych górach. Grek zbierał zioła a ja fotografowałam.
To był maj więc mogliśmy jeszcze wejść w głąb pól, gdyż węży jeszcze nie było ;P
Grecki orzeł z naszych gór
Widoki z jednego ze szczytów
Nasze góry przypominają raczej bieszczadzkie pagórki
Z dzikiej róży zrobiliśmy oliwkę i krem z woskiem pszczelim
Nasz spacer byłby dłuższy gdybyśmy od początku szli nóżkami ale my lenie są więc podjeżdżamy samochodem a potem spacerek....
Odnalazłam sfinksa, ten układ tak mi się kojarzy
A to my, hahaha
A to coś, czego nie znamy, ma zapach silnej mięty
Zebraliśmy także trochę fikuśnych gałęzi na ogrodzenie mojego zielnika
Kocham fotografować naturę
Pozdrawiam i lecę sprzątać bo w środę teściowa przyjeżdża....
Jazz
Ps. Efekty naszych zbiorów pokarzę jak im zrobię zdjecia
Buźka
Subskrybuj:
Posty (Atom)





