Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

środa, 3 lutego 2016

Było mineło - Szkolny teatr

Pierwsza klasa, na zakończenie roku szkolnego, wystawiła sztukę pod tytułem: "Telewizorek"

Kappa w przedstawieniu grała słońce


Opowieść była o Dzieciach, które każdą wolną chwilę spędzają przed telewizorem. Nie chcą niczego innego robić jak oglądać to co im pokazuje Telewizorek.

 Gdy inne Dzieci razem ze Słońcem proszą je aby wyszły na dwór i pobawiły się z nimi, one odmawiają tłumacząc się że Telewizorek obiecał im ciekawe programy i nie idą.

 Dzieci sprzed Telewizorka były proszone trzykrotnie by wyszły trochę na świeże powietrze ale za każdym razem ich odpowiedź brzmiała "nie". Rodzice, Dzieci (te mądre ;P) i Słońce ustalają że Telewizorek musi zostać wyłączony bo Dzieci które go ciągle oglądają wyglądają na chore. Obiecują mu za to że będą go czasem oglądać, na czym zależało Tacie :)

 Telewizorek przyznaje się że zachowywał się egoistycznie chcąc zatrzymać Dzieci tylko dla siebie i wszyscy zaczynają się razem bawić na podwórku.

Ksji w tym czasie uśmiechała się do swojej ówczesnej miłości z przedszkola, do Ko. To jednak bardzo obszerny temat więc napiszę o tym innym razem ;)

Jazz

wtorek, 2 lutego 2016

Mutyzm wybiórczy w wersji Ksji

Mutyzm wybiórczy
"Zaburzenia funkcjonowania społecznego rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie lub w wieku młodzieńczym."


"Mutyzm wybiórczy to zaburzenia lękowe, polegające na wybiórczości mówienia, przez co rozumie się to, że dziecko mówi w pewnych sytuacjach, a milczy w innych. Najczęściej zaburzenie rozwija się we wczesnym dzieciństwie – między 3 a 5 rokiem życia. Występuje ono częściej u dziewczynek. W typowych przypadkach dziecko rozmawia w domu lub z bliskimi i przyjaciółmi, zaś milczy w szkole lub w stosunku do obcych". Do tej pory Ksji jest podręcznikowym przypadkiem.
"Zaburzeniu temu zwykle towarzyszą takie specyficzne cechy osobowości, jak: lęk społeczny, wycofanie społeczne, wrażliwość emocjonalna, opór w kontaktach z innymi, nieraz zachowania opozycyjne."  Ksji jest wesoła, otwarta, komunikatywna, twarda i egoistyczna, gdy mówi "nie" to nie zmienia zdania. Lubi bawić się w licznym gronie, jeśli chce to przewodzi grupie podczas zabawy. Komunikuje się z innymi na migi lub wypowiadając słowa "glug, glug" gdy chce pić lub "mniam, mniam" gdy chce jeść.
"Zaburzenie to jest rozpoznawane, gdy dziecko dysponuje prawidłowym lub zbliżonym do prawidłowego poziomem rozumienia mowy i posługiwania się mową. Wymaga to jednoznacznego potwierdzenia, że w niektórych sytuacjach dziecko posługuje się mową w stopniu odpowiednim dla jego wieku, zaś w innych, specyficznych sytuacjach, kiedy mówienie jest oczekiwane, milczy." Milczenie Ksji na początku przedszkolnej przygody było zamknięte. Śmiała się z zamkniętą buzią, nie wydając żadnego dźwięku. Ewentualnie kiwała głową. W kolejnym etapie zaczęła pokazywać ząbki gdy się uśmiechała. Po prawie trzech miesiącach w przedszkolu zaczęła mówić trochę do jednej ze swoich koleżanek, która spędziła w naszym domu (dzień wcześniej) ponad dwie godziny. W czasie tych odwiedzin Ksji zaczęła do niej mówić tak jak mówi w domu. Niestety kilka tygodni później przeprowadziliśmy się i znów przestała się odzywać. W nowym przedszkolu nie odezwała się już ani słowem. Jej jedynym osiągnięciem w tym czasie było śmianie się w głos. W teraźniejszej szkole Ksji głośno się śmieje, nuci piosenki i wydaje odgłosy zwierząt, ale wciąż nie mówi.
W wakacje przyjechała moja Rodzina z Polski i miała tę przyjemność usłyszenia jak Młodsza Panna K. Zaczęła od wypowiedzenia kilku słów w chwili zapomnienia. Potem była świadoma komunikacja pojedeńczymi zwrotami i na koniec (dwa dni przed ich wyjazdem) mówiła już tak jak każdego dnia ze mną, Tatą lub Siostrą. W tej chwili do tych osób może, ewentualnie, powiedzieć coś przez skype. Tylko do tych i tylko przez skype bo chce mieć pewność że rozmawia z osobą którą dodała do listy osób mówiących.
Pani psycholog u której byliśmy powiedziała nam że Ksji jest gotowa do mówienia ale wciąż się blokuje. Nie należy jej do niczego zmuszać i odpowiadać w jej imieniu, jeśli ktoś ją o coś pyta należy poprosić ją by podała odpowiedź na ucho osoby z listy i dopiero ta zaufana osoba może powtórzyć jej odpowiedź. Poza tym powinniśmy zaprosić jakąś koleżankę ze szkoły i mimo iż jest to dość trudne to prawie znalazłam rozwiązanie. Trudność polega na tym że wszystkie koleżanki mieszkają w innej wiosce a ich rodzice w większości pracują. W związku z tym pomyślałam że skoro jej przyjaciółki przyjeżdżają do świetlicy w naszej wilidż to mogłabym poprosić jedną mamę żeby przywiozła mi swoją córkę do domu na godzinę lub dwie a potem ja ją zawiozę na świetlice, bo i tak tam jadę, i stamtąd ją zabierze już do domu. Rozwiązanie wydaje się najlepsze więc pozostaje mi porozmawianie z mamą Marysi A. bo to najlepsza przyjaciółka Ksji. Panna K. powinna także brać udział w zajęciach poza lekcyjnych. W tym przypadku jest to balet gdzie ma styczność z koleżankami z przedszkola które będą potem w jej klasie podstawowej. Mam nadzieję więc że zmiana szkoły za dwa lata nie będzie dla niej zbytnim szokiem by znów się zamknąć w sobie. Niestety terapia w tym kraju jest dość drogim przedsięwzięciem ale na szczęście mamy to odroczone do września. Po prostu by dać szansę Ksji na samodzielne rozwiązanie tego problemu bo ona naprawdę chce mówić i czasem nawet jej się wymyka cuś ;)
Mamy nadzieję że wkrótce zrobi nam niespodziankę i zacznie mówić do osób które zna. Bo do nie znajomych może nie mówić, hehehe.

Pozdrawiam Wszystkich
Jazz

poniedziałek, 1 lutego 2016

Szczęśliwego Nowego Miesiąca :)

I pomyśleć że minął już pierwszy miesiąc tego roku... Jak ten czas szybko biegnie!
A u nas nic się nie dzieję, poza tym że:

Ksji ma potwierdzony Mutyzm Wybiórczy (objawia się tym że dziecko nie mówi poza domem i z osobami nie należącymi do najbliższej rodziny)
Kappa ma wadę wymowy (chodzi o litery th i f co w języku greckim ma ogromne znaczenie. Jedno jest "plującym f"  a drugie normalnym. Niestety ja sama różnicy nie słyszę i dlatego musimy zapisać ją do logopedy)
Jazz "ucięła" sobie palucha (dwa szwy i dzięki temu poszła na przymusowy urlop, na dwa tygodnie, Prace domowe wykonywał Grek :) )
Grek ciężko pracuje czasem nie widując swoich dzieci :( (no dobra przesadziłam z tym ciężko ale faktem jest że pracuje w takich godzinach że widuje Dziewczyny wieczorem przed ich pójściem spać....)




Sumując wszystko - u nas wszystko gra i tańczy. Jest wesoło i (ftu,ftu,ftu żeby nie zapeszyć) w harmonii, zdrowiu i szczęściu. Choć mogłoby być więcej pieniążków to doceniamy i chwalimy się tym co mamy i dziękujemy za to co jest :D


Do napisania\przeczytania
Jazz

ps.pozdrawiam Mamusię :*

środa, 7 października 2015

"Stara krowa w kopki bordo....

...gryzła trawę kręcąc mordą". Powiedziała Kappa gdy nazwałam jubilatkę "Starą Krową"


Λίγες γραμμές πολλές ευχές,
για μια ζωή όλο χαρές.
Χρόνια πολλά και ευτυχισμένα, 
να'χεις ζωή παραμυθένια, 
δακρυ να μη γνωρίσεις και ότι αγαπάς να αποκτήσεις!!!


Βο dzisiaj ma urodziny .... Moja maleńka Siostrzyczka.... Ewelinka :D

Która wciąż się bawi pluszakami



 Bardzo kocha swoją rodzinę



A szczególnie Mamusię


 I w ogóle jest super, ekstra i bombowa 


Ewela Kochanie jesteś już taka duzia (skubana kończy dzisiaj 23 lata, hahaha) a jakoś wciąż kojarzysz mi się z tym Brzdącem, który biegał i krzyczał "Pałełek, łołełek" lub "Jestem oblaziona", chociaż to akurat pozostało Tobie do dziś.
Pamiętam że zasypiałaś jak Tobie śpiewałam (chociaż rozumiem że robiłaś to tylko po to by nie słuchać ja fałszuje, hihihihi) i dzięki temu spóźniałam się do szkoły. Potem już nauczyłam Cię samych złych rzeczy i przez to jestem Twoją ulubioną Siostrą ;P 
Charakterek to Ty miałaś, zupełnie podobny do mojego. Oj nie było łatwo.... A teraz nawet Grek twierdzi że fajna jest :) wczoraj to powiedział  


Żabciu



                Wszystkiego Najlepszego  





Dywan na dole, wódka na stole.
Dziś się bawimy,
bo Twoje urodziny obchodzimy.
Dziś prezenty wręczymy,
ładny wierszyk ułożymy,
byś się śmiała i dobry humor miała.
Dużo miłości a mało złości i
dom zawsze pełen dobrych gości.
Tego Ci dziś życzę i
sto lat krzyczę.





czwartek, 4 czerwca 2015

"Dżudi powiedziała... Chyba jeszcze mam uczucia"

"Chyba jeszcze mam uczucia"



Witam Ziomale! ale miałam dziwaczny dzień...z nami związany! Na naszej klasie, na dole pojawił się coś tam...OSOBY KTORE MOZESZ ZNAC i pokolei zaczęłam wciskać ZAPROŚ ZAPROŚ ZAPROŚ i ups...Blachara mi się natknęła i bach ZAPROŚ....myślę "o żesz kurka" i odruchowo wysłałam jej, że już jej nie zapraszam! Co lepsze wogólę się tym nie przejęłam...ale dzisiaj patrzę a ona zajżała na moją stronę naszej klasy.... i co zrobiłam? wysłałam jej zaproszenie jeszcze raz ( nie ukrywam, że mam nadzieję, że je odrzuci - żart) w końcu bądź co bądź to ona przyjaźni się z moim psem! Więc będę mieć koleżanek więcej!
Pozdrawiam


17.05.2009

wtorek, 2 czerwca 2015

Rodzina

Nasz Asprulis ma 4 braci i jedną siostrę! Trzech braci mieszka w naszej wiosce ale my poznaliśmy tylko dwoje z nich. Jusof bywa u nas ale Rulis go nie lubi. Młodszy brat jest baaardzo ruchliwy i gryzie naszego psiaka czego Asprulis nie lubi. Gdy tylko Jusof wychodzi nasz Białak odgrywa sie na Filemonie... Bo z niego taki cwaniak jest, hihihihihi.
Ostatnio gdy poszliśmy na spacer, usłyszał gdakanie kur i tak sie wystraszył że musiałam go nieść!!! Gdy przychodzą goście na podwórko to na nich szczeka póki jest metr od nowych osób. Inaczej podwija ogon i uciaka!!!
Dzisiaj rano Rulis sie na mnie obraził więc wlazł na piętro i zabrał moje buty. Skończyło sie na tym że zamontowaliśmy siatkę na furtkę od schodów!
Poza tymi drobnymi wadami to taki słodziak kochany! Lubi gdy sie go drapie po karku, głaszcze, karmi ;) Tak jeść to on by mógł cały dzien a posiłki zjada z prędkością światła bez różnicy ile ma na talerzu. Rośnie nam psina...
Fajny tan zwierzyniec, tylko sru gdzie popadnie ;P ale i tak jest fajnie :)

Pozdrawiam
Jazz

środa, 13 maja 2015

Kotek, Filemonek

Nowy członek naszej skromnej rodziny... Mała kropka zwana Filemonem!
Jest taki maleńki, mieści sie w dłoni i słodziak z niego niesamowity :) W prawdzie nie przypomina bajkowego kota ale Grek stwierdził iż mam przywilej nazywania drugiego dziecka jak chcę, hihihi.
Aspruli podgryza Filemona ale tylko na tarasie?!? Na podwórku natomiast jest wobec kota neutralny i się z nim normalnie bawi. Dziś doszło do tego że Filemon położył się w budzie i zapadł w popołudniową drzemkę. Rulis położył się obok "klatki" Filoemona. Bo widzicie... Kot jest płci męskiej i ma jakiś miesiąc, a nam powiedzieli że inne koty mogą go zagryść, więc narazie sypia w "klatce".
Pierwszą i drugą noc spędził na balkonie, na piętrze ale dziś nocuje obok budy, na podwórku, zobaczymy jak się będzie czuć jutro.
Dziewczynki i Zwierzęta zaczynają mnie doprowadzać do szału bo sama już nie wiem na kogo mam krzyczeć.... "Ksji zostaw Kota, nie uciekaj przed Psem", "Kappa błagam Cię nie noś Filemona, zostaw Asprulisa, po co uczysz go chodzić na tylnych nogach?", "Zostawcie Zwierzęta niech nauczą sie ze sobą żyć", "Ruli nie gryź!" Itd. Filemon chwilowo nie rozrabia ale jest "nową zabawką" co równa sie, przyczyna awantur.

Kiedy ta Czwórka wreszcie dorośnie?!? ;P

Pozdrawiam
Jazz

Ps. Dziś Grek znalazł nowego żółwia bo Margarita tak sie schowała że znaleść jej nie możemy. Wkrótce wstawię jego zdjęcie bo opisać się go nie da ;)

Buziole :*