Nowi członkowie naszej rodziny.
Margarita pomimo iż jest żółwiem trafiła do nas jako pierwsza. Grek przywiózł ją wracając od swoich Kochanek. Znalazł ją podczas wymiany uli, schowała się za narzędziami. Po przybyciu schowała sie w trawie i nie wychodzi za dnia... Strasznie "nudne" zwierzątko, szczególnie dla Panienek K.
Aspruli przybył do nas wczoraj, przywiózł go Chrzestny Kappy. Gdy go poznaliśmy szczeniaczek trząsł się ze strachu i popiskując szukał mamy. Uspokajał sie przytulony i schowany w kurtkę :) Słodziak jeden :) Dziś chętnie wychodzi i chodzi za nami "gryząc" nam buty i nogawki. Zaczyna się bawić i droczyć z Dziewczykami, przy czym to Panienkami bardziej sie boją, hihihi! Ksji wciąż chcę go brać na ręce a Kappa jest zazdrosna gdy Aspruli idzie za kimkolwiek innym niż za nią.
Za tydzień powinien przybyć kociak a zwać się będzie Filemon ;)
Pozdrawiam
Jazz
Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))
Jazz
Kontakt
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
czwartek, 16 kwietnia 2015
Recekling
Podczas sprzątania na parterze odnalazłam plastikowe kwiatki w doniczkach. Takie zbieracze kurzu, no wiecie, które zazwyczaj sie wyrzuca bo po co one!?! A mi akurat od razu wpadł pomysł do głowy i postanowiłam zrobić z nich nowe zbieracze kurzu.
O utworzeniu nowego bukietu nie było mowy gdyż "korzenie" zostały zalane cementem... Poszłam więc po mężowski sprzęt do obcinania drutów (tak, ja wiem jak to brzmi!) i uciełam łodyżki. Następnie kwiaty umyłam, wysuszyłam, pomalowałam, wysuszyłam, znów pomalowałam i dla odmiany wysuszyłam.... a wszystko w ciągu jednego dnia! W między czasie dorwałam deseczkę z którą nie wiedziałam co począć i ją maznełam dwukolorowo.
Ponieważ praca poszła mi baaaardzo szybko to półprodukty musiały przeczekać dwa tygodnie.... No bo jak to by wszystko skończyć w przeciągu 12 godzin? Hańba i już, hihihi!
Dziś wreszcie powstała "Deseczka kwiatowa"!!!!
Poszczególne elementy zostały jeszcze bardziej pocięte i przyklejone za pomocą gorącego kleju, co nie było łatwe bo klej rozpuszczał niektóre kwiaty i liście.
Grekowi efekt się spodobał i teraz Deseczka będzie musiała przeczekać kolejne x czasu by przybić zawieszkę i ją powiesić w salonie na parterze. No bo musi swoje odczekać na zatwierdzenie czasowe ;P
No i jak Wam się podoba? Myślę czy nie wstawić na środku zdjęcia... Może jakieś ślubne? Jakiejś prababci? Co myślicie?
Pozdrawiam
Jazz
O utworzeniu nowego bukietu nie było mowy gdyż "korzenie" zostały zalane cementem... Poszłam więc po mężowski sprzęt do obcinania drutów (tak, ja wiem jak to brzmi!) i uciełam łodyżki. Następnie kwiaty umyłam, wysuszyłam, pomalowałam, wysuszyłam, znów pomalowałam i dla odmiany wysuszyłam.... a wszystko w ciągu jednego dnia! W między czasie dorwałam deseczkę z którą nie wiedziałam co począć i ją maznełam dwukolorowo.
Ponieważ praca poszła mi baaaardzo szybko to półprodukty musiały przeczekać dwa tygodnie.... No bo jak to by wszystko skończyć w przeciągu 12 godzin? Hańba i już, hihihi!
Dziś wreszcie powstała "Deseczka kwiatowa"!!!!
Poszczególne elementy zostały jeszcze bardziej pocięte i przyklejone za pomocą gorącego kleju, co nie było łatwe bo klej rozpuszczał niektóre kwiaty i liście.
Grekowi efekt się spodobał i teraz Deseczka będzie musiała przeczekać kolejne x czasu by przybić zawieszkę i ją powiesić w salonie na parterze. No bo musi swoje odczekać na zatwierdzenie czasowe ;P
No i jak Wam się podoba? Myślę czy nie wstawić na środku zdjęcia... Może jakieś ślubne? Jakiejś prababci? Co myślicie?
Pozdrawiam
Jazz
niedziela, 12 kwietnia 2015
Χρόνια Πολλά! Χριστός Ανέστη!
Chrystus Zmartwychwstał!
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych dla wszystkich którzy dzisiaj obchodzą te święta!
U nas wszystko zaczęło się o północy. O tej porze kończy się msza podczas której przekazane zostaje światło i każdy podpala swoją "lambade" i "bije" sie pomalowanymi jajkami... W naszej rodzince wojnę na jaja wygrała Kappa ku swej rozpaczy! Poprostu biedactwo było głodne i chciało zjeść swe jajeczko ale pozostało całe więc nie mogła. Udało się dopiero w domu bo jajko sie sturlało i upadło na podłogę, hihihi ;)
Ksji zaraz po ściągnięciu butów zadała swoje ulubione pytanie, po raz setny w tym tygodniu, " jest już Pascha?" i od razu napadła czekoladowe jajko, hehehe. Czekała na ten dzień od tygodnia, od czasu gdy dekoracja została ustawiona na stole i zostało przykazane, że to wszystko będzie można zjeść dopiero na Wielkanoc.
Dziś rano zjedlismy uroczyste śniadanie, które nie należy do greckiej tradycji. Kappa stwierdziła że nie chce jeść jajka więc podczas porannego "bicia" jej jajeczko znów pozostało w całości ;P
Po południ pojechaliśmy do Babci na obiad gdzie, jak wszędzie, była serwowana baranina. Baranina w każdej postaci- w kawałeczkach lub w całości, pieczona, smażona, gotowana, grillowana- jak kto chciał. U Babci mieliśmy pieczone kawałki baraniny z ryżem. Tradycyjnie odbyła sie także wojna na jajka a zwyciężczynią została.... Kappa. Z tego wynika że Starsza Panna K. będzie miała w tym roku wyjątkowe szczęście! Trzy jajka nie pobite i moneta znaleziona w placku bożonarodzeniowym w Świetlicy... Tak... Będzie miała cudny rok :)
Jutro ostatni dzień świętowania i ostatni tydzień bez szkoły!
W tym tygodniu trochę potworzyłyśmy z Dziewczynkami więc możecie spodziewać się kilku postów twórczych, tylko muszę porobić zdjęcia....
Pogodę mamy słoneczną, także siedzimy na dworze i bawimy się. Cudne, leniwe, ciepłe życie :))
Idę zatem zbierać energię na jutrzejszy dzień.
Dobranoc
Jazz
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych dla wszystkich którzy dzisiaj obchodzą te święta!
U nas wszystko zaczęło się o północy. O tej porze kończy się msza podczas której przekazane zostaje światło i każdy podpala swoją "lambade" i "bije" sie pomalowanymi jajkami... W naszej rodzince wojnę na jaja wygrała Kappa ku swej rozpaczy! Poprostu biedactwo było głodne i chciało zjeść swe jajeczko ale pozostało całe więc nie mogła. Udało się dopiero w domu bo jajko sie sturlało i upadło na podłogę, hihihi ;)
Ksji zaraz po ściągnięciu butów zadała swoje ulubione pytanie, po raz setny w tym tygodniu, " jest już Pascha?" i od razu napadła czekoladowe jajko, hehehe. Czekała na ten dzień od tygodnia, od czasu gdy dekoracja została ustawiona na stole i zostało przykazane, że to wszystko będzie można zjeść dopiero na Wielkanoc.
Dziś rano zjedlismy uroczyste śniadanie, które nie należy do greckiej tradycji. Kappa stwierdziła że nie chce jeść jajka więc podczas porannego "bicia" jej jajeczko znów pozostało w całości ;P
Po południ pojechaliśmy do Babci na obiad gdzie, jak wszędzie, była serwowana baranina. Baranina w każdej postaci- w kawałeczkach lub w całości, pieczona, smażona, gotowana, grillowana- jak kto chciał. U Babci mieliśmy pieczone kawałki baraniny z ryżem. Tradycyjnie odbyła sie także wojna na jajka a zwyciężczynią została.... Kappa. Z tego wynika że Starsza Panna K. będzie miała w tym roku wyjątkowe szczęście! Trzy jajka nie pobite i moneta znaleziona w placku bożonarodzeniowym w Świetlicy... Tak... Będzie miała cudny rok :)
Jutro ostatni dzień świętowania i ostatni tydzień bez szkoły!
W tym tygodniu trochę potworzyłyśmy z Dziewczynkami więc możecie spodziewać się kilku postów twórczych, tylko muszę porobić zdjęcia....
Pogodę mamy słoneczną, także siedzimy na dworze i bawimy się. Cudne, leniwe, ciepłe życie :))
Idę zatem zbierać energię na jutrzejszy dzień.
Dobranoc
Jazz
niedziela, 5 kwietnia 2015
Κυρία Σαρακοστή
Czyli "Pani Post" (Kiria Sarakosti)
Nie ma ona ust na znak postu, ręce ma złożone jak do modlitwy. Posiada siedem nóg gdyż jest ona kalendarzem wielkopostnym. W każdą sobotę "urywa" sie kolejne nogi odliczając tygodnie do Wielkanocy.
Przed rozpoczęciem postu czterdziestodniowego jest trzy tygodniowe "Przedpoście", okres przygotowawczy do ostatecznego postu. W połowie tych 22 dni odbywa sie Τσικνοπέμπτη (Ciknopempti) czyli "przypalony czwartek" podczas którego odbywają sie grille w całym kraju. W miastach grille ustawia sie na krawędzi chodnika ;)
Post Sarakosti (czterdziestodniowy) rozpoczyna sie w "Czysty Poniedziałek" (Καθαρά Δευτέρα) i trwa do piątku przed sobotą Św. Łazarza. Kolejne dni, czyli owa sobota i Niedziela Palmowa, są dniami przejściowymi łączącymi post z postem Wielkiego Tygodnia.
Postne menu nie jest skomplikowane... Należą do niego: owoce morza, warzywa, owoce, postny chleb, postne zupy, oliwki. Dania postne nie mogą zawierać oleju, nabiału (pod żadną postacią), jaj, ryb ("krwistych"), mięsa itp. Pości sie przez wszystkie 48, prócz weekendu przejściowego, podczas którego, w Niedziele na stole każdego domu jest serwowana ryba.
W Grecji dziś odbywa sie Niedziela Palmowa i właśnie szykujemy sie do wyjścia na obiad do Babci.
Wszystkim Katolikom życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych. Radości z Zmartwychwsatnia Pana Jezusa!
Życzę rownież baaardzo mokrego Lanego Poniedziałku. Takiego byście w promieniach słońca i ciepła byli przemoczeni do suchej nitki :)
Chrystus Zmartwychwstał!
Jazz z Rodzinką "Rzeczy"
Nie ma ona ust na znak postu, ręce ma złożone jak do modlitwy. Posiada siedem nóg gdyż jest ona kalendarzem wielkopostnym. W każdą sobotę "urywa" sie kolejne nogi odliczając tygodnie do Wielkanocy.
Przed rozpoczęciem postu czterdziestodniowego jest trzy tygodniowe "Przedpoście", okres przygotowawczy do ostatecznego postu. W połowie tych 22 dni odbywa sie Τσικνοπέμπτη (Ciknopempti) czyli "przypalony czwartek" podczas którego odbywają sie grille w całym kraju. W miastach grille ustawia sie na krawędzi chodnika ;)
Post Sarakosti (czterdziestodniowy) rozpoczyna sie w "Czysty Poniedziałek" (Καθαρά Δευτέρα) i trwa do piątku przed sobotą Św. Łazarza. Kolejne dni, czyli owa sobota i Niedziela Palmowa, są dniami przejściowymi łączącymi post z postem Wielkiego Tygodnia.
Postne menu nie jest skomplikowane... Należą do niego: owoce morza, warzywa, owoce, postny chleb, postne zupy, oliwki. Dania postne nie mogą zawierać oleju, nabiału (pod żadną postacią), jaj, ryb ("krwistych"), mięsa itp. Pości sie przez wszystkie 48, prócz weekendu przejściowego, podczas którego, w Niedziele na stole każdego domu jest serwowana ryba.
W Grecji dziś odbywa sie Niedziela Palmowa i właśnie szykujemy sie do wyjścia na obiad do Babci.
Wszystkim Katolikom życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych. Radości z Zmartwychwsatnia Pana Jezusa!
Życzę rownież baaardzo mokrego Lanego Poniedziałku. Takiego byście w promieniach słońca i ciepła byli przemoczeni do suchej nitki :)
Chrystus Zmartwychwstał!
Jazz z Rodzinką "Rzeczy"
czwartek, 2 kwietnia 2015
I jeszcze jeden i jeszcze raz
Kolejne urodziny w moim domku!!! Dziś 7 lat skończyła Kappa!!!!!
Słońce Ty nasze jedyne! Ty płaczko i marudo! Ty jedyna w swoim rodzaju Dziewczyno! Nasza cudna Kappo życzymy Tobie wszystkiego co najlepsze. Żebyś doceniała życie takim jakim jest, nie przejmowała sie porażkami i wyciągała z nich naukę. Abyś miała większy dystans do siebie, abyś sie nie bała próbować. Córeczko moja, tatusiowe Curekaki, jesteś naszym szczęściem i zawsze jesteśmy z Ciebie dumni. Baaardzo Cię kochamy!!!
Spełnienia marzeń :*
Życzenia dla Kappy są pokierowane jej charakterem, który bywa czasem tak podobny do jej Mamy że aż sie nie da.... Marudzi, obraża sie gdy mówi sie o jej "przestępstwach", trudno ją rozśmieszyć, nie widzi pozytywów wokół siebie. Niepowodzenia są brane baaardzo personalnie a smutek po nich mija jeszcze bardziej wolno. A przecież Mama wie jak trudno żyć z takim charakterem i wstyd jej że dopiero od 10 lat z tymi wadami walczy. Teraz uczy także Dziecie swoje ale trudno to idzie.... ;)
Życzenia pokierowane są również faktem że czasem może czuć sie nie doceniana z powodu młodszej Siostry. Staramy sie jak możemy dzielić naszą miłość równo ale przecież od Starszej Panny K. dużo wiecej sie wymaga a Ona (w większości) staje na wysokości zadań. Jest mądrzejsza więc o "przysługi" prosi sie właśnie ją, jest szybsza więc można wierzyć że wszystko zostanie zrobione szybciej, jest.... Starsza i dlatego zajmuje pierwsze miejsce w naszych sercach!!!!! Pozostaje jednak poczucie niesprawiedliwości: czemu znowu to ja muszę robić, skoro nie ja nabałaganiłam!
Tak czy siak Kappa jest naszym Szczęściem i nic a nic tego nie zmieni!!! KOCHAMY CIE CUREKAKI!!! Σ´αγαπαμε Τσουρεκακι μας!!!
Μαμά και Μπαμπά
Ps. Zapraszamy na imprezę w sobotę o 16:00 (dom na parterze został dziś ukończony)
Jazz
Słońce Ty nasze jedyne! Ty płaczko i marudo! Ty jedyna w swoim rodzaju Dziewczyno! Nasza cudna Kappo życzymy Tobie wszystkiego co najlepsze. Żebyś doceniała życie takim jakim jest, nie przejmowała sie porażkami i wyciągała z nich naukę. Abyś miała większy dystans do siebie, abyś sie nie bała próbować. Córeczko moja, tatusiowe Curekaki, jesteś naszym szczęściem i zawsze jesteśmy z Ciebie dumni. Baaardzo Cię kochamy!!!
Spełnienia marzeń :*
Życzenia dla Kappy są pokierowane jej charakterem, który bywa czasem tak podobny do jej Mamy że aż sie nie da.... Marudzi, obraża sie gdy mówi sie o jej "przestępstwach", trudno ją rozśmieszyć, nie widzi pozytywów wokół siebie. Niepowodzenia są brane baaardzo personalnie a smutek po nich mija jeszcze bardziej wolno. A przecież Mama wie jak trudno żyć z takim charakterem i wstyd jej że dopiero od 10 lat z tymi wadami walczy. Teraz uczy także Dziecie swoje ale trudno to idzie.... ;)
Życzenia pokierowane są również faktem że czasem może czuć sie nie doceniana z powodu młodszej Siostry. Staramy sie jak możemy dzielić naszą miłość równo ale przecież od Starszej Panny K. dużo wiecej sie wymaga a Ona (w większości) staje na wysokości zadań. Jest mądrzejsza więc o "przysługi" prosi sie właśnie ją, jest szybsza więc można wierzyć że wszystko zostanie zrobione szybciej, jest.... Starsza i dlatego zajmuje pierwsze miejsce w naszych sercach!!!!! Pozostaje jednak poczucie niesprawiedliwości: czemu znowu to ja muszę robić, skoro nie ja nabałaganiłam!
Tak czy siak Kappa jest naszym Szczęściem i nic a nic tego nie zmieni!!! KOCHAMY CIE CUREKAKI!!! Σ´αγαπαμε Τσουρεκακι μας!!!
Μαμά και Μπαμπά
Ps. Zapraszamy na imprezę w sobotę o 16:00 (dom na parterze został dziś ukończony)
Jazz
czwartek, 26 marca 2015
Akcja pod Arsenałem
Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam.
Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam.
Jeszcze raz, jeszcze raz niech żyje, żyje nam.
Niech żyje nam!!!!!
A kto to?
Dżudi Bereda :))
W harcerstwie uczyliśmy się różnych dat z historii II wojny światowej. Dzięki urodzinom mojej Młodszej Siostry zapamiętałam datę Akcji pod Arsenałem, która odbyła sie 26 marca 1943 roku w Warszawie. Miała ona kryptonim "Meksyk II", podczas której został odbity Jan Bytnara "Rudy" oraz 20 innych więźniów Gestapo. Akcje zaplanował Tadeusz Zawadzki "Zośka", przyjaciel "Rudego".
Niestety po latach tylko tyle pamiętam.
Dżudi Kochana z okazji urodzin życzymy Tobie dużo sił, energii, zdrowia oraz ekstra zdrowia dla Rołzi, Kruszyny i przedewszystkim dla Stasia. Spełnienia marzeń Siostra :*
Trzymaj sie mocno i pamiętaj że jesteśmy z Wami całym sercem!
No i buziole dla Stasia i tylko dla niego bo z Rołzi gadam przez skype to sama jej przekaże :D
Χρόνια πολλά!!!!!
Sto lat, sto lat niech żyje, żyje nam.
Jeszcze raz, jeszcze raz niech żyje, żyje nam.
Niech żyje nam!!!!!
A kto to?
Dżudi Bereda :))
W harcerstwie uczyliśmy się różnych dat z historii II wojny światowej. Dzięki urodzinom mojej Młodszej Siostry zapamiętałam datę Akcji pod Arsenałem, która odbyła sie 26 marca 1943 roku w Warszawie. Miała ona kryptonim "Meksyk II", podczas której został odbity Jan Bytnara "Rudy" oraz 20 innych więźniów Gestapo. Akcje zaplanował Tadeusz Zawadzki "Zośka", przyjaciel "Rudego".
Niestety po latach tylko tyle pamiętam.
Dżudi Kochana z okazji urodzin życzymy Tobie dużo sił, energii, zdrowia oraz ekstra zdrowia dla Rołzi, Kruszyny i przedewszystkim dla Stasia. Spełnienia marzeń Siostra :*
Trzymaj sie mocno i pamiętaj że jesteśmy z Wami całym sercem!
No i buziole dla Stasia i tylko dla niego bo z Rołzi gadam przez skype to sama jej przekaże :D
Χρόνια πολλά!!!!!
niedziela, 22 marca 2015
Ciężka jest praca w kopalni diamentów
Sprzątam, sprzątam, sptrzatam i dla odmiany sprzątam! Mam do sprzątnięcie cały parter przed 2 kwietnia... Jak narazie zrobiłam tylko środkowy pokój, jeszcze tylko dwa boczne i toaleta. Prawda jest taka że mi sie nie chce, no poprostu nie mam natchnienia lub czasu.
Sprzątam rownież na pietrze u siebie co by w brud nie obrosnąć. Tutaj praca nigdy się nie kończy i też zaczyna mi się nie chcieć!!!!
Poza tym jest jeszcze ogród! Duży ogród taki gdzie trza zrobić dużo rzeczy. Na początku trzeba było wykarczować chwasty, przyciąć drzewa, pozbierać kamienie. Gałęzie spaliliśmy, chwasty wyrzuciliśmy razem z innymi śmieciami a kamienie przydały sie do zrobienia skalniaka. Co ładniejsze kamienie zebraliśmy na wieszchnią cześć a mniejsze lub brzydsze wykorzystaliśmy do usypania górki dzięki czemu otrzymaliśmy fajny krztałt nakładem nie wielkiej ilości ziemi. Skalniak ma być ziołowy w związku z tym posialiśmy: bazylię, oregano, tymianek, koper, melisę i miętę. Narazie tylko tyle bo wiecej nasion nie mamy, hihihi.
Posadziliśmy rownież kwiaty w innej części ogrodu, także nie wiele ale jak na pierwszy rok powinno być dobrze. Jeszcze duzo pracy przed nami ;)
No ale wracając do tematu... Jutro rano ogarnę dom, zrobię obiad i zejdę na parter by posprzątać trochę pokój który ma być salonem. We wtorek nic nie zrobię bo jedziemy do Ksji do przedszkola na 9:00. W środę jest święto narodowe więc Panienki będą w domu to pewnie będziemy sie bawić modeliną czy innymi cosiami. W czwartek, jeśli nic się nie wydarzy, zerwę tapetę w salonie i machnę ściany na biało. W piątek znów sprzątnę salon i poustawiam wszystko na miejsce. W weekend jak nie będzie padać to zrobię kanapy z palet na taras. W następnym tygodniu sprzątnę ostatni pokój i w ten sposób na urodziny Kappy będzie parter gotowy!
Potem tylko 10 dni na sprzątnięcie przed Wielkanocą u siebie i będę mogła odpocząć :D
Zmęczyłam się tym pisaniem i planowaniem, hahahaha, idę spać :*
Pozdrawiam Was
Jazz
Sprzątam rownież na pietrze u siebie co by w brud nie obrosnąć. Tutaj praca nigdy się nie kończy i też zaczyna mi się nie chcieć!!!!
Poza tym jest jeszcze ogród! Duży ogród taki gdzie trza zrobić dużo rzeczy. Na początku trzeba było wykarczować chwasty, przyciąć drzewa, pozbierać kamienie. Gałęzie spaliliśmy, chwasty wyrzuciliśmy razem z innymi śmieciami a kamienie przydały sie do zrobienia skalniaka. Co ładniejsze kamienie zebraliśmy na wieszchnią cześć a mniejsze lub brzydsze wykorzystaliśmy do usypania górki dzięki czemu otrzymaliśmy fajny krztałt nakładem nie wielkiej ilości ziemi. Skalniak ma być ziołowy w związku z tym posialiśmy: bazylię, oregano, tymianek, koper, melisę i miętę. Narazie tylko tyle bo wiecej nasion nie mamy, hihihi.
Posadziliśmy rownież kwiaty w innej części ogrodu, także nie wiele ale jak na pierwszy rok powinno być dobrze. Jeszcze duzo pracy przed nami ;)
No ale wracając do tematu... Jutro rano ogarnę dom, zrobię obiad i zejdę na parter by posprzątać trochę pokój który ma być salonem. We wtorek nic nie zrobię bo jedziemy do Ksji do przedszkola na 9:00. W środę jest święto narodowe więc Panienki będą w domu to pewnie będziemy sie bawić modeliną czy innymi cosiami. W czwartek, jeśli nic się nie wydarzy, zerwę tapetę w salonie i machnę ściany na biało. W piątek znów sprzątnę salon i poustawiam wszystko na miejsce. W weekend jak nie będzie padać to zrobię kanapy z palet na taras. W następnym tygodniu sprzątnę ostatni pokój i w ten sposób na urodziny Kappy będzie parter gotowy!
Potem tylko 10 dni na sprzątnięcie przed Wielkanocą u siebie i będę mogła odpocząć :D
Zmęczyłam się tym pisaniem i planowaniem, hahahaha, idę spać :*
Pozdrawiam Was
Jazz
Subskrybuj:
Posty (Atom)