Od naszego powrotu z Grecji moje życie nabrało tempa o które go nie podejrzewałam. Nie mam czasu prawie na nic....
Mieszkania ogarnąć nie potrafię, góra prasowania wciąż rośnie (chociaż pralek nie wiele wstawiam), gotuje także niby mniej ale wciąż zmywam, do tego dochodzi praca zawodowa, która ma (ponoć) przynosić wkład do domowego budżetu. Staram się jak mogę ale na blogowanie nie mam już czasu, nie wspominając o zaległościach w Waszym świecie :(
W związku z tym na kolejne wspomnienia z leniuchowania należy poczekać troszeczkę... Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu, gdy Grek będzie pracował na popołudnia uda mi się wreszcie zebrać i popisać trochę postów :) O wybaczenie i zrozumienie proszę :))
Dziś największa zaległość!
Nagroda za udział w wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam. Nagroda oczywiście dla Kappy mej zdolnej ;D
Paczka doszła gdy my opalaliśmy się, ciesząc greckim słońcem, więc po odbiór wybraliśmy się na pocztę. Z zawiadomieniem wybrał się Grek z Córą, która to wróciła do samochodu niosąc w objęciach SWOJĄ paczkę! Zaraz do zajęciu miejsca i zapięciu pasów nastąpiła konsumpcja darów jadalnych: maleńkiej czekoladki i chrupków ryżowych. Te ostatnie dostali nawet i nawet inni członkowie naszego "Złotka".
Cała reszta została zabrana do torby Kappy, bo to jej i basta!!!
A w środku znajdowały się cudowności od Hanki:
Chyba nie muszę pisać jak bardzo szczęśliwa była Kappa. Nawet zabrała wszystko na poniedziałkowy "dzień zabawki" do przedszkola by się pochwalić :))
Mąż natomiast, widząc ogromny uśmiech swego Dziecięcia, zmieniła zdanie na temat wyzwań, gdyż "takie prezenty w których widać włożone serce to on też by chętnie dostał"
Mieszkania ogarnąć nie potrafię, góra prasowania wciąż rośnie (chociaż pralek nie wiele wstawiam), gotuje także niby mniej ale wciąż zmywam, do tego dochodzi praca zawodowa, która ma (ponoć) przynosić wkład do domowego budżetu. Staram się jak mogę ale na blogowanie nie mam już czasu, nie wspominając o zaległościach w Waszym świecie :(
W związku z tym na kolejne wspomnienia z leniuchowania należy poczekać troszeczkę... Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu, gdy Grek będzie pracował na popołudnia uda mi się wreszcie zebrać i popisać trochę postów :) O wybaczenie i zrozumienie proszę :))
Dziś największa zaległość!
Nagroda za udział w wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam. Nagroda oczywiście dla Kappy mej zdolnej ;D
Paczka doszła gdy my opalaliśmy się, ciesząc greckim słońcem, więc po odbiór wybraliśmy się na pocztę. Z zawiadomieniem wybrał się Grek z Córą, która to wróciła do samochodu niosąc w objęciach SWOJĄ paczkę! Zaraz do zajęciu miejsca i zapięciu pasów nastąpiła konsumpcja darów jadalnych: maleńkiej czekoladki i chrupków ryżowych. Te ostatnie dostali nawet i nawet inni członkowie naszego "Złotka".
Cała reszta została zabrana do torby Kappy, bo to jej i basta!!!
A w środku znajdowały się cudowności od Hanki:
Chyba nie muszę pisać jak bardzo szczęśliwa była Kappa. Nawet zabrała wszystko na poniedziałkowy "dzień zabawki" do przedszkola by się pochwalić :))
Mąż natomiast, widząc ogromny uśmiech swego Dziecięcia, zmieniła zdanie na temat wyzwań, gdyż "takie prezenty w których widać włożone serce to on też by chętnie dostał"
HANIU DZIĘKUJEMY BAAAARDZO!!!!











