Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

czwartek, 18 października 2012

A nie mówiłam..

.. że się rozleniwię ;-P
Nic mi się nie chcę robić. Żadnego sprzątania, sprania, rozwieszania, gotowania, zmywania! Czuję się jakoś wykończona, chyba przez tą pogodę. Nie robię nic, poza: karmieniem, przebieraniem, odprowadzaniem, myciem i wyplataniem!





W sklepie obok była wyprzedaż. Znalazłam tam pięciolitrową bajcę do drewna za 5 euro :-D Powiedziałam Kochanemu po co mi ona i mi kupił, ale.... Okazuje się że w ogóle nie słucha co do niego mówię bo gdy wzięłam koszyczek do pomalowania ten zaczął na mnie krzyczeć. No to tłumaczę że wcale tej wyplatanki nie chcę zniszczyć tylko ją pomalować żeby ładnie wyglądała. Grek wciąż mnie przekonywał że najlepiej one wyglądają gdy są w wersji surowej.
- No to po co kupiliśmy tę farbę?
- To ją po to potrzebowałaś?
- Tak!!! Przecież Tobie mówiłam...
- ?!@":? No dobra to pomaluj
- ;-P

 Przy okazji odnowiłam stary koszyk:



Tylko jeszcze muszą odczekać swoje by je polakierować ;-P

A jeden z nich oddałam Kappię bo rzadko dostaje rzeczy które ja robię :-(

środa, 17 października 2012

Dzisiaj

Kappa nie poszła do przedszkola z powodu stanu podgorączkowego. Niby 37,8 to jeszcze nic takiegoo ale wolę ją przytrzymać jeden dzień niż puścić do szkoły a potem przez tydzień męczyć ;-P
W związku z tym, że to jednak nie wiele by Królewna leżała pod kocem, to co chwilę trzeba jej zwracać uwagę. W nocy coś już podejrzewałam, gdyż Kappa kręciła się i popłakiwała chcąc przy tym spać w moich ramionach. Przez co, oczywiste że, nie wiele spałam i jestem dziś jakoś nadpobudliwa :-/

Dla rozładowania pochwalę się moimi wyróżnieniami :-D Oba dostałam od Zwyczajnej Mamy
Pierwszy to:



Zasady zabawy:
- wklej tag na swojego bloga
- odpowiedz na pytanie: Jeśli Twój blog miałby włosy, jakiego byłby koloru?
- nominuj 5 kolejnych blogów

Zdziwię chyba wszystkich, mój blog miałby kolor rudy. Jęsli chodzi o owłasienie jest to mój ukochany kolor. Nawet w dalekiej przeszłości miałam tak ufarbowane włosy, ale potem postanowiłam więcej nie malować i już nie mam :-(


No cóż, zdjęcie jedyne jakie mam z tamtego okresu, jest trochę nie ostre ;-P
Drugi, który dostałam wczoraj

Informacje na temat tej zabawy skopiowałam od Zwyczajnej mamy:
"Inicjatywa pochodzi z tradycji zachodnich blogów, gdzie blogerzy przesyłają sobie kolorowe znaczki w ramach uznania. Ma to służyć przede wszystkim poprawieniu nastroju, pokazaniu, że dany blog wybitnie nam się podoba, na miłym geście w kierunku innych bloggerów, a także popularyzacji ciekawych blogów. Osoba wyróżniona ma za zadanie, wybrać 5, 10, lub 15 blogów, które wg niej zasłużyły na wyróżnienie, zamieścić je w podobnym temu poście, i poinformować wyróżnionych."

No i najtrudniejsze z tych wszystkich zabaw! Wybrać osoby i je otagować!

1. Boguś(ia)
2. Ola Wiecha
3. Mamosfera
4. Ewu
5. MamaKa

Ograniczyłam się do pięciu, ale chciało by się wymienić tutaj wszystkie które obserwuję. Dlatego zapraszam do zabawy także Wszystkich którzy zechcą poczęstować się tymi wyróżnieniami :-D

Pozdrawiam Wszystkich

wtorek, 16 października 2012

Smodzielna

Ksji dostała nowe rajstopy na zimę. Nie zdążyłam ich jeszcze schować więc dorwała je Ksji i powiedziała: "Ja wam udowodnię! Jestem już duża a nie dzidziunia"





"Widzicie? Sam się ubrałam!"

Brawo Kochanie!!! To teraz rozleniwię się już całkiem, z braku obowiązków ;-)

Potrzebna pomoc!!!

Brat naszej blogowej Koleżanki Karlity potrzebuje krwi A lub 0 "-"
Sama nie mogę oddać, ale że pochodzę z okolic Warszawy, a tam również można oddawać krew... Wiem z doświadczenia, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy to moi znajomi zawsze stają na wysokości zadania. Rodzina też jest duża więc zaraz wszyscy wszystko będą wiedzieć.

TUTAJ   znajdziecie szczegóły "akcji mobilizacja"

Podaję od razu adres punku gdzie można oddawać krew:

Regionalne Centrum Krwiodactwa i Kwiolecznictwa w Warszawie
ul Saska 63/75
03-948 Warszawa (wejście od ul. Nobla 3)

Podając nazwisko Rafał Pietrzniak Urologia ul. Kraśnicka 100 Lublin

poniedziałek, 15 października 2012

Zima zła!!!

W tej chwili (11:20) na zewnątrz jest 7st.C a w Domu marne 22st.C. Widać zima się zbliża ;-P
Popijam sobie herbatę z kubasa i zajadam się tym:

Kupiłam w alkoholowym ;-P Mają tam stanowisko z polską żywnością!!!


A skoro już o zimie mówimy, to:
- Kiedy będzie Mikołaj?
- Jak spadnie śnieg
- A kiedy?
- No jeszcze długo! Ale jak nie będziesz grzeczna to i tak Mikołaj nie przyjdzie ;-D
- Zobaczymy, jak będę grzeczna to nie będę grzeczna! Skrót myślowy. Zamiast "to" i "jak" należy wstawić "czy" i już wszystko jasne
- Zgadza się!
- A zrobimy karteczki do Mikołaja?
- Zrobimy
Niestety po przeliczeniu dni, które nam zostały do Świąt, wyszło mi ponad 100
- Ale wiesz to jeszcze dużo czasu, innym razem zrobimy kalendarz. Dobrze?
- Tak!
Taka rozmowa powstała między mną a Kappą ponad miesiąc temu.

Całym szczęściem Dziecko zapomniało temat aż do ostatniego tygodnia. Niestety gdy sobie już przypomni to nie ma zmiłuj się, trzeba brać się do roboty...
Telefon w rękę, liczymy, piszemy, wycinamy, rysujemy i przyklejamy. W ten sposób powstał licznik do Bożego Narodzenia:

Zdjęcie robiłam wczoraj.
Dziś rano Kappa uniosła karteczkę i na na liczniku mamy numer 68!



I jeszcze pytanie! Kto chciałby mnie zobaczyć w Polsce na Święta i Sylwestra?

sobota, 13 października 2012

Co by tu wybrać?

Uwielbiam mieć bajki na DVD, oczywiście te oryginalne. W wyborze zawsze się kieruje językami, staram się wybierać takie które oprócz polskiego mają też grecki dubbing.
Niestety moje wybory są problemem dla Kappy... Podczas włączania zawsze pada to samo pytanie "Po jakiemu chcesz oglądać?" No i co myślicie że odpowiedź jest taka prosta? Nie! Dziecię nie może się zdecydować i rozumiem ją doskonale. Niby to ta sama bajka a zupełnie inne tłumaczenia!
Z internetowymi bajkami powinno być niby lepiej, ale... Mamy grecką stronę na której są wszystkie czołowe Barbie i inne tym podobne. Polskie także łatwo znaleźć :-)
Kappa jest nie zdecydowana i zazwyczaj wybiera język polski. Czasem natomiast gdy nie ma wyboru to krzyczy że chce inną wersję obejrzeć. Trzeba wtedy tłumaczyć i najczęściej argumentować jakimś fajnym tekstem z bajki, które akurat występuje tylko w jednym języku. Dlatego Mama chce czy nie musi czasem z Córką zasiąść przed telewizorem. Nie muszę chyba mówić że jeszcze się nie zdarzyło żebym nie chciała ;-P

czwartek, 11 października 2012

Rysunki

KIKA- program telewizyjny dla dzieci. Wieczorem na dobranoc puszczane są bajki dla najmłodszych, czyli takie które dla Kappy są dozwolone. No właśnie!!! Dlatego teraz mam maleńki problem...
Przed godziną 19:00 dzieci przed ekranem odwiedzają domek na drzewie. Tam przez lunetę oglądane są rysunki wykonane przez telewidzów. Pewna gwiazda natomiast przynosi jakiś obrazek, który jest nagradzany. Te właśnie rysunki przysporzyły mi drobnego problemu! Kappa zapragnęła wysłać swoją pracę do KIKA... Nawet już ją narysowała:


Nie będę Was męczyć co tam jest, chociaż to oczywiste... Wieża Roszpunki (nawet są spuszczone włosy), tęcza, kwiaty i niebo, które słabo widać. Reszta kresek to góry otaczające wieżę!!!

Najgorsze jest znalezienie tego adresu :-( Ja po niemiecku nic, Greka lepiej nie prosić bo teraz gdy nie pali to taka "mała" bomba wybuchowa ;-P Co ja teraz mam zrobić? Już poprosiłam Lou żeby pomogła mi to dzieło opisać, o więcej nie chcę prosić bo ona też się kiepsko czuje... Mam tydzień to może wreszcie uda mi się otworzyć te "kontakte"...



No a teraz z innej rysunkowej beczki!
Wracałam z Dziewczynkami z przedszkola. Kappa jak zwykle nie bardzo posłuszna i wiąż mi uciekała... A to już blisko ulicy. Wołam ją setny raz i wreszcie przychodzi. Mówię więc, że jest Babą Jagą...
- Aaaaaaaaaaaaaaaaa, ja nie chcę być Babą Jagą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Jesteś Babą Jagą bo mnie nie słuchasz.
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ja chcę być księżniczką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Nie, nie, nie! Księżniczki się słuchają swoich Mam ;-P
- Ta ja będe słuchać :-D
W taki oto sposób przez resztę dnia była Aniołem :-)

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. WSZYSTKO czyli naklejki, którymi nagradzałam Kappę za dobre zachowanie, też. W przypływie weny narysowałam Babę Jagę (na prośbę Męża) uśmiechniętą:

Po raz pierwszy wykorzystałam swój zestaw z węgielkami!

Oraz Księżniczkę:



Na koniec dnia Komisja, w której skład wchodzą: Mama, Tata, Siostra i sama zainteresowana, będą wybierać jeden z rysunków. Jeśli Kappa będzie źle się zachowywać, następnego dnia w pokoju będzie wisieć Baba Jaga i przypominać że należy być grzecznym (w bardzo szerokim tego pojęciu). Księżniczka oczywiście jest nagrodą ;-D