Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

sobota, 2 czerwca 2012

Dzień Dziecka

Świętowaliśmy dzisiaj :))
Zabraliśmy Dziewczynki na wycieczkę do wesołego miasteczka....

Oto 5 centów na pamiątkę:


Miasteczko stawia również na agroturystykę:
















Nie zabrakło karuzel wszelkiej maści:





Była również przejażdżka pociągiem, na którą Grek się nie zabrał:


Ksji dostała lizaka, swojego pierwszego!!!




















Główną atrakcją była przejażdżka kucykiem:


Poza tym nie mogliśmy pominąć trampoliny :))















A tak było tam pięknie:


Kappa po całym dniu zabawy (wyjechaliśmy zaraz po 10:00 a wróciliśmy po 18:00) Padła w samochodzie :P Tzn. zdjęcie zrobiłam tuż przed tym jak dosłownie padła!!!



Dzień był wspaniały i radosny :D
Panny K bardzo zadowolone i zasnąć nie mogą :P



Chciałabym złożyć życzenia spełnienia marzeń dla wszystkich Dzieci- tym małym i tym dużym :*
Może spóźnione, ale z głębi serca :))

A to moje Dziecię ze swoimi córami :)

poniedziałek, 28 maja 2012

Marina

Nigdy nie pisałam recenzji żadnej książki, tym trudniej jest to zrobić gdy nie można wyjawić treści...

"Marina" jest lekką powieścią kryminalną. Lekką, bo czyta się ją jednym tchem i jest tak wciągająca.

Akcja książki toczy się w Barcelonie na przełomie lat '79 i '80. Głównym bohaterem jest Ócar, uczeń szkoły z internatem, często "urywający" się by pospacerować poza murami uczelni. Pewnego dnia los splata jego drogę z osobą tytułowej, Mariny. Wciąga go ona w z pozoru niewinną przygodę, która przeistacza się w wyjątkową groźną zagadkę kryminalną. Zagadkę o której najchętniej by zapomnieli, ale ona nie chcę zapomnieć o nich...
Dochodzenie które prowadzą jest przedstawione w taki sposób, że do końca nie byłam pewna jego zakończenia. Natomiast los Mariny i Óscara był przewidujący, co nie umniejsza mojej fascynacji tą książką.

Zapisuję ją do tych, do których będę powracać z przyjemnością. Jak wszystkie inne które podziałały na moją wyobraźnie w taki sposób że śniła mi się jej akcja :)
Dziękuję Dianie za zorganizowanie "wędrującej książki". Postaram się ją przesłać jak już wszystkie podpunkty regulaminy będę miała stworzone :))

Wszystkim polecam!

Carlos Ruiz Zafón
"Marina"


niedziela, 27 maja 2012

Najszczęśliwsza Mama na Świecie

Wczoraj był Dzień Matki.... ale ja obchodziłam go wcześniej więc nic nie dostałam.


A właściwie to nie! Dostałam!!!
Dwie wspaniałe Dziewczynki, które dbają o swoją Mamę jak potrafią najlepiej :))


Kappa jest od wycierania sztućce


Ksji uwielbia wycierać powierzchnie płaskie

Ksji w związku ze swoim zainteresowaniem przybrała taktykę: Jak nie ma co wytrzeć, to trzeba nabrudzić :)) Teoria ta tak chętnie stosowana przez Kappę w jej wieku, sprowadza się, dokładnie, do tych samych czynów.... wylewania wody z kubeczka :P Oczywiście gdy pod ręką nie ma zasmarkanych chusteczek (Mała ma katar) to świetnie sprawdza się rączka. Może nie będzie w 100% wytarte, no ale nie będzie wylane w jednym miejscu, no i szybciej wyschnie :) Jak to dziś powiedziała moja Teściowa "Jakie te małe dzieci są w dzisiejszych czasach mądre" Moja reakcja na to stwierdzenie była jakoś, taka: ??:"><#$%^!@#?

Witam jeszcze moją nową obserwatorkę, Wiole, którą sama obserwuję i podziwiam już od jakiegoś czasu. Bardzo mi miło :) Dziękuję!
To wszystko na dziś, a jutro o książce którą pochłonęłam w dwa dni, bo oderwać się od niej nie mogłam!?!

czwartek, 24 maja 2012

Decoupage?

Czyli zdobienie techniką wolno schnącą!!!
Jestem trochę w gorącej wodzie kąpana i wszystko co zaczynam tworzyć chciałabym skończyć od razu, a tu coś takiego, co musi wyschnąć i na domiar złego trzeba malować i lakierować wiele razy :(






Tak, tak! Ja wiem, ten kolor na podkład nie jest najlepszy ale to wina Kappy :))
To było tak: Dziewczynki dostały układankę od pewnej Cioci. Taką samą mamy w Grecji, Kappa stwierdziła zę to nudne mieć takie same zabawki więc należy ją pomalować/pokolorować, wzięła pomarańczowy flamaster i.... nie dokończyła pracy. Skrzyneczkę dorwała Mamusia i postanowiła wykorzystać ją jako worek treningowy decoupage.




Młodsza Panna K. rozchorowała się troszeczkę i nie daje Rodzicielce spać.
Ponieważ, zmęczenie działa na mnie tak jak stres, tzn. robię by nie zasnąć, pomalowałam świecznik: 


środa, 23 maja 2012

Szczęście

A nawet dwa. Jedno poranne zostało wyprzedzone przez to wieczorne....

WCZORAJ wieczorem Ksji zaczęła pokonywać niewielkie odległości na swoich chwiejnych nóżkach! Wyszukuje najbliższej stabilnej rzeczy/ osoby i idzie do niej by się złapać :)
Jestem z tej mojej Pokraczki bardzo dumna!!!


Poranną niespodzianką, tego samego dnia, była paczuszka pełna wspaniałości...
Doszła do mnie, wreszcie, wędrująca książka Diany. Została przesłana przez Karto_flaną i zawierała naprawdę piękne rzeczy, z resztą wszystko co robi jest niepowtarzalne!

Tutaj zawartość w całości
Rysunek od pewnego Kawalera dla Dziewczynek jest wspaniały!!!

A tutaj zbliżenie na cudeńka wykonane łapkami Karto_flanej
Rysunek :)))
Saszetka! I to z motywem który zawsze kochałam :)))
Szydełkowa zakładka z ważką :)))

Zakładka siedzi już w książce "Marina" Carlos'a Ruiz Zafów'a, którą już zaczęłam czytać... Bardzo ciekawie się rozpoczyna....

A jutro pokażę czym się zajmuję dzisiaj, czyli jak zwykle, wczorajsze sprawunki :P

piątek, 18 maja 2012

Czas

A raczej jego brak! Właściwie gdyby brakowało mi tylko czsu byłoby nawet dobrze. Najbardziej brakuje mi snu, nie mogę się wyspać :( Poza tym wiele rzeczy naraz: szukanie mieszkania, pracy, organizacja chrzcin...

Ostatni obolała jestem przez te chrzciny... postanowiłam sama zrobić zaproszenia... Koszmar!!! Podziwiam te osoby które zajmują się tym na codzień :)) Nie jest to prawdziwy scrapbooking, ale coś to jest.
Pomysł na własne kartki, powstał gdy zrobiłam sobie kieszonkę do kalendarza (wszystkie karteczki mi latały). Pochwaliłam się nie opatrznie Grekowi. Spytał czy zaproszenia też mogę zrobić?!! Więc zrobiłam to:


Nie jest to wersja ostateczna, na niebieskiej karteczce ma pojawić się mała, biała z imieniem Ksji :) To nie jest tak że nie chcę wyjawić jej imienia, ale ma być ona w 3D więc przykleję ją na końcu, jak już je wypiszę. Z resztą nie wiem czy to będzie imię?!?
Ta kartką jest połączeniem decoupage i scrapbookingu... Stępelki kupiłam już dawno temu ale nie wiedziałam do czego je wykożystać.

czwartek, 17 maja 2012

And the winner is.....

Ale na początek chciałabym pochwalić się szczęściem, które mnie spotkało.
Poszerzyłam wiedzę Tynki w sprawie rozetki. Nawet nie wiedziałam jak to się nazywa, ale jestem dobra w strzelaniu :) i dostałam wczoraj nagrodę... (zauważyliście, że ja prawie zawszę piszę o tym co było wczoraj?!). Dostałam takie oto wspaniałości:



Wieszaczek na kolczyki

Kolczyki które już mam na uszach

Herbatki, słodkości i przydaś który wiem do czego wykorzystać :)

Tynce bardzo dziękuje za te wspaniałości, a szczególnie w takich dniach jak te ;)




W ostatnim poście zadałam malutką zagadkę, taką naprawdę maleńką. Okazała się za to wyjątkowo trudna :D Odpowiedź to: NEMO

Wyraźnie widać malutką płetwę....

Odgadła Ilo2kilo :P Ponieważ miała dostać ona nagrodę pocieszenia, a nie główną, to ogłaszam jeszcze jedną zwyciężynię.....



.......Pandzioszkę!!!!! Nagroda należy jej się za pomysłowość i wytrwałość :) A może coś na zamówienie? Napisz co byś chciała dostać, a ja spróbuję jak najszybciej to stworzyć i wysłać.

Pandzioszkę proszę o wysłanie swojego adresu na maila dawno.dawno.temu@onet.eu
Bereda niech napiszę tylko numerki, bo nie wiem gdzie mam (pamiętam tylko wiledż i strit :*)

Chyba będę częściej organizować zgadywanki, tyle komentarzy jeszcze nie miałam :)))
Pozdrawiam