Witam wszystkich Czytelników w moich skromnych progach. Cieszę się bardzo z każdych Waszych odwiedzin, tym bardziej gdy pozostawiacie swój ślad w postaci komentarzy. Chciałabym Was jednak uczciwie poinformować że wszystkie posty i zdjęcia na tym blogu są moją własnością i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Na podstawie art. 78, art.81 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631, sprawa zostanie skierowana do odpowiednich organów.

Dziękuję bardzo za uwagę i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie :))

Jazz

niedziela, 25 marca 2012

A kuku!!!

Wirus który opanował nasz dom w ostatnią niedzielę nie chce na stała nas opuścić. Jest już znacznie lepiej ale wciąż nas męczy :( Dziewczyny wychudzone ale uśmiechnięte są :D






Panny K. uwielbiają się ze sobą bawić :))






Chociaż Ksji nie nudzi się gdy jest sama...



 ... Najnowszą, ulubioną zabawą jest kołysanie wózka. Można ją tak zostawić na pół godzinki bez obaw że zrobi coś innego :)


Gdy zamykałam się w domu z dziećmi panowała na dworze słoneczna "jesień". Ciepło było ale o kwitnięciu drzew nie było mowy...
Wyszłam więc wczoraj na zakupy do sklepu na rogu :) pogrążona w myślach co trzeba kupić, jak zwykle zapomniałam listy ze sobą :P  Po zakupieniu połowy produktów wyszłam ze sklepu już znacznie spokojniejsza. Idę, idę i co widzę? WIOSNA!!! Niby wiedziałam że nadeszła, ale tylko teoretycznie, bo w kalendarzu napisali. A tutaj naprawdę jest i się uśmiecha do mnie kwieciście.



A kuku, a to ja :P

czwartek, 22 marca 2012

Płakałam :P

Płakałam, marudziłam i narzekałam w Dniu Kobiet że nic nie dostałam... :P
Zazdrościłam innym Dziewczynom na blogach że one mają a ja nie.... :P
No i się doczekałam!!!
Diana zlitowała się nad moją "umęczoną" duszą i wysłała mi prezent :))
Taki w sam raz na wiosnę: broszkę i kolczyki w słonecznym odcieniu zieleni oraz kartkę, która bardzo mi się podobała u niej na blogu, taka fajna, w stylu retro :))




Zdjęcie jakie jest, takie jest, ale to nie istotne bo najważniejsze jest to że bardzo się cieszę i OGROMNIE dziękuje Dianie za wspaniały prezent. Kolczyki są już na moich uszach a broszka poczeka na wyjście wśród znajomych żeby mi zazdrościli (wiem, wredna jestem), bo jest czego :))


Tak się cieszę :)))


środa, 21 marca 2012

W okularach czy bez?

Moja Ksji miała ostatnio dylemat: czy Mama wygląda lepiej w okularach czy baz nich?
Po pierwszym szoku gdy mi je ściągnęła odkryła że to super zabawa i tak mnie "ubierała i rozbierała". Bawiłyśmy się tak przez jakąś chwilkę a potem Jazz zabrała swoje szkła bo głowa ją rozbolała od mrużenia oczu >) Tak już jest jak się kompletną ślepotą jest :P

Innym razem sprawiłam Kruszynce radość zakładając swoje okulary przeciwsłoneczne. Fajnie w nich wyglądam, no i są ciemne więc Dziecko mogło podziwiać swe odbicie. Teraz już nie robią na niej takiego wrażenia bo są w ciągłym użyciu, wiosna u nas jest już od ponad tygodnia.

Życzę wszystkim radosnej i słonecznej wiosny


Wiosna 2011, Grecja





A w sprawie choroby to było tak... Gorączka była spowodowana szczepieniem :) Ale nie cieszmy się zbytnio bo obie Panny K. dopadł rotawirus, chyba nie muszę mówić co się u nas dzieje... :(

poniedziałek, 19 marca 2012

Choróbsko?

Dziś w nocy Ksji obudziła się o 3:00. Mama dała jej mleko. Po wypiciu dalej Biedactwo marudziło. Wzięła ją Jazz do siebie do łóżka i patrzy a Maleństwo ma gorączkę....

Dałam jej lek i położyłyśmy się razem. Przyszła do nas Kappa i zaczęła głaskać czule swoją Siostrzyczkę, gdy obie poczóły się lepiej rozstawiłam je po własnych łóżkach i dospały do 7:30/ 9:00.
Kappa zaczęła kaszleć. Podzieliły się Dziewczynki na tyle dobrze że łatwiej mi jest je leczyć.... Starsza dostała miodek więc już w dzień jest u niej wszystko dobrze!

Nie wiem tylko co jest Młodszej? W czwartek miała szczepionkę i może z tego powodu gorączkuję, ale w sobotę w gościach była jedna chora Ciocia i teraz nie wiem czy to choroba czy nie??? Jeśli nie pojawią się inne objawy to będzie dobrze :)

Szkoda mi tylko tej mojej Kruszynki bo męczy się strasznie. Teraz zjadła troszeczkę, napiła się, dostała kolejną dawkę leku i poszła spać.
Pożyjemy zobaczymy. Najgorsze jest to czekanie... :(

niedziela, 18 marca 2012

Roczek

Wczoraj o 9:40 polskiego czasu moja Malutka Dziewczynka skończyła cały rok!!!



Co to był za rok? Pełen uśmiechów, płaczu, radości, stresu i zabawy. Zdecydowanie ten oststni rok nie był aż taki zły tylko dlatego że była z nami Ksji. Dzięki niej nasze życie stało się jeszcze lepsze i jeszcze bardziej wartościowe. Kappa stała się wspaniałą starszą Siostrą i dzięki temu nie nudzi jej się tak bardzo w domu, szczególnie teraz gdy Ksji jest ciekawym towarzystwem do zabaw.

Wczoraj byli u nas goście. Przyszli i przynieśli prezenty. Niektórzy przyprowadzili swoje dzieci :) Tak więc było nas dużych piętnaścioro, a dzieci było aż pięcioro. Tort był czekoladowy z różowym kremem na wierzchu, zrobiony przez członkinie rodziny, Louloudę. Goście świetnie się bawili... mężczyźni siedzieli na balkonie, bo większość jest paląca, kobiety siedziały w salonie plotkując przyjemnie, a dzieci bawiły się razem w pokoju dziecinnym. Solenizantka, jak przystało na główną atrakcję wieczoru, robiła co chciała więc poszła spać zaraz po zjedzeniu tortu :) Poza tym męczyła ręce gości, którzy MUSIELI ją trzymać (dobrze że było ich tak dużo :)) i bawiła się z dzieciakami na podłodze.


Prezent od Kuzynki

Prezent od Dziadka

Prezent od Wujka Taso

Prezent od Wujka Chrzestnego Wanii
Dostała również cudowne ciuszki od innych gości oraz torbę pełną smakołyków dla takich DUŻYCH dzieci :)

czwartek, 15 marca 2012

Język Kappa

Długo zastanawiałam się nad słownikiem Starszej Panny K. Wiele rzeczy zapomniałam bo z wiekiem zaczynam mieć sklerozę, postanowiłam napisać tylko te słowa/wyrażenia które są z nami na co dzień...
Picia- kicia

Pikna/Piekna

KumKum (było to pierwsze oznaki inteligęcji, skoro nie da się powiedzieć Żaba to można KumKum :))

Ty kszyczysz i kszyczysz.

Ksji nie kszycz bo w dupsko!

Kubuś Puszatek.

Tata pszyszła, Mama poszedł (nałogowo zmienia odmianę przez osoby, co nie tyczy jej osobiście... Kappa zrobiła, poszła, pszyszła itd.)

Pojedziemy na śnieg na Ciocia Żabcia. Polecimy na Babcia Goszia.   Słowem "na" nałogowo zastępuje takie przyimki jak "w, do"

Pójdziemy na plac zabaw, zgrrrazem (razem)
Mamo, zgrrrobilam kupe! Nie ma tgrrroszeczke kupy. Mamo ja chce siusiu!     Kappa nie pójdzie do toalety nie informując o tym Jazz i dopóki ona jej nie pozwoli.

Na koniec postanowiłam napisać o najsłodszej literze "r" które Moje Dziecko mówi mięciutko, dźwięcznym "grr". W obydwu językach rodzimych "r" jest twarde (no wszyscy wiedzą jakie) ale Kappa postanowiła je odmienić i jest to tak cudownie przez nią wymawiane że wszystkim uśmiech pojawia się na twarzy, ale poprawiamy ją a owszem :))

Na razie to wszystko, może kiedyś mi się jeszcze coś przypomni

środa, 14 marca 2012

Postępy

Chodzenie Ksji rozwija się w tempie, jak dla mnie, błyskawicznym.

Dziś Pozostawiona została samej sobie na podłodze, raczkowania nie lubiąc, postanowiła podnieść się i pochodzić. Chodziła tak przy meblach robiąc półkole w salonie. Czasem nawet się puści Kropeczka i stoi, a czasem upadnie i zrobi awanturę na cały dom. Awanturuję się tak samo chętnie jak chodzi lub siedzi na podłodze bawiąc się z starszą Siostrą zabierając jej zabawki.

Mamusia próbowała nauczyć ją samodzielnego stania, niestety ulubioną zabawą Ksji wciąż jest upadanie gdy Rodzicielka jest tuż obok i ją asekuruję. Również chodzenie za jedną rączkę jest "bee" gdyż biedactwo chwieje się i obraca, idąc nie w tę stonę co zaplanowała. Czasem uda jej się zrobić wszystko poprawnie ale tylko wtedy gdy Maleństwo się zapomni...

Taka jest właśnie moja młodsza Córka.

Jak ja bym chciała żeby już sama śmigała po domu- wiem że będzie wszędzie i będę musiała za nią biegać ale tych nauk mam już troszkę dość, zbyt leniwa jestem :)